Kanada puka do polskich drzwi. Ottawa chce sprzedać nam atom i gaz LNG

Strona głównaPolityka

Kanada puka do polskich drzwi. Ottawa chce sprzedać nam atom i gaz LNG

Widmo humanitarnej katastrofy. W Ukrainie trwa rozpaczliwy wyścig z czasem przed zimą
Kremlowska machina ostrzega. Rosja szykuje zmasowany odwet na ukraińską energetykę
Atrem rośnie w siłę, ale giełdowi inwestorzykręcą nosem na marże

Nowy gracz w polskim wyścigu po atom

Kanada mocno naciska na zacieśnienie współpracy energetycznej z Polską. Podczas wizyty w kraju kanadyjski minister handlu Maninder Sidhu oficjalnie potwierdził, że Ottawa dąży do sprzedaży nad Wisłę zaawansowanej technologii jądrowej oraz skroplonego gazu ziemnego (LNG). Choć pierwsze wielkoskalowe kontrakty w polskim sektorze jądrowym zgarnęli Amerykanie, Kanada widzi swoją wielką szansę – zwłaszcza w kontekście planów budowy kolejnych mocy wytwórczych.

Rozmowy dotyczyły m.in. potencjalnego zaangażowania Kanady w budowę drugiego reaktora atomowego. W grę wchodzi technologia ciężkowodna CANDU, która – w przeciwieństwie do popularnych reaktorów lekkowodnych – może pracować na naturalnym, niewzbogaconym uranie. To zupełnie zmienia logikę bezpieczeństwa paliwowego i uniezależnia kraj od wąskie gardła w procesie wzbogacania paliwa.

Geopolityka, taryfy i szukanie nowych rynków

Skąd ten nagły i zintensyfikowany ruch ze strony Kraju Klonowego Liścia? Ottawa akurat teraz szuka nowych kierunków eksportowych, starając się uniezależnić od zawirowań handlowych i relacji ze Stanami Zjednoczonymi pod administracją Donalda Trumpa. Rekordowa delegacja złożona z ponad 200 kanadyjskich firm, która pojawiła się w Polsce, pokazuje, że interesy robi się w cieniu globalnych napięć taryfowych.

Kanadyjczycy kuszą Warszawę nie tylko samą technologią reaktorów, ale też stabilnymi dostawami uranu oraz gotowością do wsparcia finansowego projektów. Co więcej, w pakiecie ofertowym znajduje się również gaz skroplony LNG, który mógłby trafiać do polskich terminali nad Bałtykiem m.in. dzięki elastycznym umowom swapowym.

Dywersyfikacja to nowe bezpieczeństwo

Polska nie ukrywa, że transformacja energetyczna i odejście od węgla wymaga ogromnych nakładów oraz mądrego rozkładania ryzyka. Choć pierwsza elektrownia jądrowa na Pomorzu powstaje w oparciu o amerykański konsorcjum Westinghouse i Bechtel, Warszawa nie zamierza zamykać się na jednego dostawcę w kolejnych etapach.

Kanadyjska propozycja zyskuje na atrakcyjności także przez pryzmat doświadczeń innych państw – przykładem bywa tu chociażby Rumunia. Czy Kanada na stałe wkupi się w polskipejzaż energetyczny? Dialog trwa, a motywacja obu stron jest – jak przyznają dyplomaci – wyjątkowo wysoka.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: