Włoski festiwal pod znakiem wielkiej mody
Wrzesień na Lido tradycyjnie należy do kina, ale czerwony dywan podczas 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji dawno przestał być wyłącznie areną dla filmowców. To tutaj, w blasku fleszy, współczesne ikony stylu rozgrywają swoje własne, bezwzględne modowe igrzyska. W tym roku bezapelacyjnie najgłośniej jest o rosyjskiej supermodelce.
Irina Shayk pojawiła się na włoskim wybrzeżu i natychmiast przyciągnęła uwagę wszystkich fotoreporterów. Jej obecność na premierach oraz podczas gal towarzyszących to absolutny majstersztyk PR-owy i czysta lekcja bezkompromisowego looku.
Archiwalny powrót i sznurowania aż po biust
Największe emocje wywołało wyjście modelki na premierę dramatu „The Echo Chamber” oraz towarzyszące jej uhonorowanie prestiżową nagrodą Filming Italy Venice International Award. Gwiazda postawiła na czarną, obcisłą suknię z kolekcji Dolce & Gabbana wiosna-lato 2003.
To dokładnie ta sama kreacja, w której ponad dwie dekady temu na wybiegu błyszczała sama Gisele Bündchen. Słynna kreacja wyróżnia się odważnymi, głębokimi wycięciami biegnącymi przez całą długość bioder i ud, spiętymi gorsetowym sznurowaniem. Całość dopełniły czarne pończochy, klasyczne szpilki oraz masywny, gęsto wysadzany kryształkami choker.
- Data wydarzenia: wrzesień 2026 roku
- Główny motyw: archiwum mody i total-black look
- Kluczowe elementy: vintage Dolce & Gabbana, pończochy, biżuteryjny choker
Choć zestawienie pończoch z widocznymi wycięciami u niejednej osoby mogłoby wywołać modowy dysonans, w wykonaniu Shayk całość zyskała luksusowy, drapieżny sznyt. Modelka udowodniła, że doskonale wie, jak balansować na krawędzi dobrego smaku, nie tracąc przy tym ani grama elegancji.

KOMENTARZE