Kijów we krwi i ogniu. Rosja uderzyła natychmiast po wygaśnięciu rozejmu z USA

Strona głównaŚwiat

Kijów we krwi i ogniu. Rosja uderzyła natychmiast po wygaśnięciu rozejmu z USA

Poranek pełen niepokoju na Lubelszczyźnie. Syreny alarmowe zawyły przez urzędniczą pomyłkę
Groźne bakterie w kranach w Sandomierzu. Alarm RCB i zakaz używania wody
Pilny alert RCB na wschodzie Polski. Wojsko poderwało śmigłowiec przez rosyjski atak

Koniec iluzji i natywne uderzenie Kremla

W nocy z poniedziałku na wtorek (8 września 2026 roku) Kijów znów stał się celem brutalnego, zmasowanego ataku. Zaledwie kilka godzin po tym, jak oficjalnie wygasło trzydniowe zawieszenie broni, nad ukraińską stolicą rozległy się potężne eksplozje. Deklaracja o wstrzymaniu nalotów – powiązana z wizytą amerykańskich wysłanników Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera w Moskwie i Kijowie – pękła jak bańka mydlana dokładnie o północy. Rosyjska agencja TASS błyskawicznie potwierdziła koniec tzw. moratorium, a kilkadziesiąt minut później w niebo wzbiły się rakiety.

Miasto zamieniło się w piekło. Agresorzy uderzyli precyzyjnymi pociskami balistycznymi oraz falami dronów. Bilans tej nocy jest tragiczny: co najmniej dwie osoby zginęły, a siedem zostało rannych. Pod gruzami zburzonych budynków wciąż mogą znajdować się ludzie, a służby ratunkowe walczą z czasem.

Zniszczona edukacja, płonące dzielnice i rozpacz ratowników

Mer Kijowa Witalij Kliczko nie pozostawiał złudzeń, publikując w nocy dramatyczne apele w mediach społecznościowych: „Stolica jest atakowana pociskami balistycznymi. Ukrywajcie się!”.

Skala zniszczeń poraża. Ogień strawił obiekty w kilku rejonach miasta. W dzielnicy Hołosijowskiej pocisk uderzył w budynek należący do placówki edukacyjnej, wywołując potężny pożar. Uszkodzone zostały bloki mieszkalne, garaże oraz magazyny. Płonące samochody, kłęby gryzącego dymu i wszechobecny pył – tak wygląda poranek w stolici kraju, który od ponad czterech lat zmaga się z pełnoskalową inwazją. Nie oszczędzonos też infrastruktury pod Kijowem – w rejonach Boryspola i Fastowa płonęły centra logistyczne.

Reakcja Polski i alarmy RCB

Brutalność nocnego uderzenia na Kijów wywołała natychmiastową reakcję za polską granicą. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu w nocy polskiego i sojuszniczego lotnictwa. Myśliwce pojawiły się w polskiej przestrzeni powietrznej, a naziemne systemy obrony i rozpoznania osiągnęły stan najwyższej gotowości.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało pilne Alerty RCB do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego. Sytuacja na froncie dyplomatycznym i militarnym pokazuje jednoznacznie: naiwne nadzieje na szybki rozejm zostały rozbite przez rosyjską salwę. Amerykańska misja pokojowa nie przyniosła przełomu, a zima zapowiada się jako kolejny niezwykle trudny test przetrwania dla Ukrainy.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL – wiadomości, wydarzenia

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: