Dziesięć minut, które zmieniły wszystko
To miało trwać zaledwie chwilę. Mieszkańcy wielkopolskiego Kłecka w powiecie gnieźnieńskim do tej pory przecierają oczy ze zdumienia. W piątkowy wieczór nad regionem przetoczyła się potężna nawałnica połączona z linią szkwałową. „To było coś strasznego. Czegoś takiego w życiu nie widzieliśmy” – powtarzają zszokowani ludzie, patrząc na skalę zniszczeń. Wiatr o niszczycielskiej sile wyrywał drzewa z korzeniami, zrywał dachy z budynków mieszkalnych i stodół, a także miotał fragmentami garaży jak lekkimi zabawek. Meteorolodzy i łowcy burz nie wykluczają, że przez miasteczko mogła przejść trąba powietrzna.
Bilans zniszczeń w regionie
Wielkopolscy strażacy mieli ręce pełne roboty. W całym regionie odnotowano ponad 350 interwencji związanych z gwałtownym załamaniem pogody. Najtrudniejsza sytuacja panowała właśnie w powiecie gnieźnieńskim, gdzie wezwań było kilkadziesiąt.
- Kłecko: Uszkodzone dachy m.in. na przybudówce domu i stodole, zniszczone kominy przez powalone na budynki drzewa oraz poważne straty na lokalnym cmentarzu, gdzie połamały się nagrobki.
- Infrastruktura: Zablokowane drogi dojazdowe, powalone konary, uszkodzone linie energetyczne oraz przewrócone znaki drogowe.
- Ludzie: W samym Kłecku doszło do niebezpiecznego incydentu – oderwany fragment elewacji budynku spadł na głowę dziecka. Na szczęście, mimo groźnie wyglądającej sytuacji, maluch nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Apel służb i wielkie sprzątanie
Służby ratunkowe apelują do mieszkańców o ostrożność i unikanie zbędnych podróży. Wiele rejonów wciąż zmaga się z przerwami w dostawie prądu, a właściciele prywatnych posesji muszą na własną rękę uprzątnąć połamane gałęzie. Eksperci przypominają, że ostrzeżenia IMGW obejmowały znaczną część kraju, jednak to właśnie Wielkopolska przyjęła na siebie najpotężniejsze uderzenie żywiołu.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE