Krwawy poranek w Petersburgu. Zamach na rosyjskiego oficera wstrząsnął armią

Strona głównaŚwiat

Krwawy poranek w Petersburgu. Zamach na rosyjskiego oficera wstrząsnął armią

Polska otwarcie o zagrożeniu ze strony Kremla. Wiceminister obrony wskazuje perspektywę kilku miesięcy
Imperium najbogatszej Rosjanki płonie. Majątek Tatiany Kim topnieje po ukraińskich atakach
Moskwa wściekła po słowach Tuska. Chodzi o sabotaż na gazociągu Nord Stream

Eksplozja na osiedlu Sławianka

Czwartkowy poranek 27 sierpnia 2026 roku przyniósł kolejne krwawe doniesienia z rosyjskiego zaplecza militarnego. Około godziny 10:00 czasu lokalnego na ulicy Kołpińskiej w dzielnicy Sławianka na obrzeżach Petersburga doszło do potężnej eksplozji samochodu osobowego marki Geely. W pojeździe znajdował się wysoki rangą wojskowy oraz jego żona.

Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że hałas przypominał uderzenie drona. Samochód miał ruszyć spod bloku zaledwie chwilę wcześniej. Gdy kierowca pokonał zaledwie kilka metrów, pod podwoziem lub wewnątrz kabiny doszło do detonacji improwizowanego ładunku wybuchowego (IED). Siła fali uderzeniowej była druzgocąca — maszyna straciła maskę, zderzak, a odłamki rozrzuciły się na kilkadziesiąt metrów wokół, niszcząc przy okazji inne zaparkowane pojazdy.

Kim była ofiara zamachu?

Według niezależnego rosyjskiego serwisu Fontanka oraz doniesień kanałów na Telegramie, za kierownicą siedział podpułkownik rosyjskich sił obrony powietrznej. Wojskowy zginął na miejscu. Obrażenia, jakich doznali podróżni, były drastyczne – według relacji świadków i lokalnych mediów, eksplozja dosłownie oderwała ofiarom nogi.

Żona oficera w ciężkim stanie, z rozległymi obrażeniami ciała, została natychmiast przewieziona na oddział intensywnej terapii. Lekarze walczą o jej życie. Rosyjski Komitet Śledczy oficjalnie potwierdził śmierć jednej osoby i hospitalizację drugiej, jednak w pierwszych komunikatach unikał słowa „zamach” czy „wybuch”, klasyfikując zdarzenie technicznie jako „pożar pojazdu”. Na miejscu błyskawicznie pojawiły się służby ratunkowe oraz technicy z wykrywaczami metali.

Fala zamachów na rosyjskich dowódców

Wydarzenia w Petersburgu wpisują się w niepokojącą dla Kremla serię tajemniczych i brutalnych ataków wymierzonych w rosyjski personel wojskowy. Sytuacja wewnątrz kraju staje się dla struktur siłowych coraz bardziej napięta:

  • 1 sierpnia 2026: Potężny wybuch w restauracji Balzi Rossi w Moskwie pochłonął życie co najmniej kilku osób. Celem zamachu miał być dowódca Sił Powietrzno-Kosmicznych, gen. Aleksandr Czajko.
  • 13 sierpnia 2026: W Sewastopolu na okupowanym Krymie w wyniku ataku bombowego zginęł kapitan rosyjskiej marynarki wojennej, Robert Szagiejew.
  • 5 sierpnia 2026: Pod Jekaterynburgiem eksplodowało auto dyrektora zakładów produkujących drony dla armii, co również pociągnęło za sobą krwawe żniwo.

Choć ukraińskie służby oficjalnie nie komentują każdego incydentu wprost, Kijów w przeszłości przyznawał się do odpowiedzialności za wybrane operacje eliminacji kluczowych postaci reżimu zaangażowanych w inwazję. Moskwa zapowiada zaostrzenie procedur bezpieczeństwa wokół wyższej kadry oficerskiej, jednak czwartkowa tragedia w Petersburgu pokazuje, że domowej roboty ładunki wybuchowe podrzucane pod cywilne auta stają się koszmarem nie do zatrzymania.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: