Sondażowe tąpnięcie i chłodne oceny z Kijowa
Niezależna ukraińska agencja badawcza Rating Group opublikowała pod koniec sierpnia 2026 roku wyniki sondażu, które rzucają światło na nastroje panujące za naszą wschodnią granicą. Badanie przeprowadzono w dniach 4–9 sierpnia 2026 roku metodą wywiadów telefonicznych (CATI) na reprezentatywnej grupie 2 tysięcy dorosłych obywateli Ukrainy. Wyniki dotyczące polskiej głowy państwa odbiły się szerokim echem w mediach.
Prezydent Polski Karol Nawrocki uzyskał zaledwie 20% pozytywnych ocen, podczas gdy aż 62% respondentów oceniło jego działalność negatywnie. Dla porównania, jeszcze w lutym 2025 roku ówczesny prezydent Andrzej Duda mógł liczyć na 72% przychylnych opinii. Spadek notowań polskiego przywódcy jest więc drastyczny, a w rankingu popularności zachodnich liderów znalazł się on w ogonie stawki – gorzej wypadł jedynie Donald Trump z wynikiem 16%. Liderami ukraińskiego zestawienia zostali Emmanuel Macron (79%), Friedrich Merz (64%) oraz Recep Tayyip Erdogan (61%). Co ciekawe, premier Donald Tusk uzyskał znacznie lepszy rezultat od prezydenta – pozytywnie oceniło go 45% ankietowanych.
Reakcja Pałacu Prezydenckiego: „To nie ma żadnego znaczenia”
Do publikacji ukraińskich ośrodków odniósł się rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz. W wypowiedzi dla mediów nie pozostawił wątpliwości co do priorytetów polskiej głowy państwa.
– Prezydent Karol Nawrocki dba przede wszystkim o interes Polski i Polaków. Nie interesuje go to, jaki będzie odbiór przez jakąś wąską grupę czy też przez jakieś ośrodki badawcze w różnych krajach na całym świecie, w tym na Ukrainie – podkreślił minister Leśkiewicz w Radiu ZET.
Rzecznik Pałacu Prezydenckiego wprost powiązał kiepskie wyniki sondażowe z kampanią informacyjną prowadzoną w Ukrainie. Wskazał na splot napięć politycznych, w tym na decyzję Kijowa o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA oraz na „symetryczny” krok polskiego prezydenta, jakim było odebranie Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Zdaniem otoczenia prezydenta, działania te wywołały falę antypolskiej propagandy ze strony niektórych ukraińskich polityków.
Między pomocą a historycznym dysonansem
Mimo chłodnych ocen i rosnącego dystansu po obu stronach granicy, w Kancelarii Prezydenta akcentuje się stałe wsparcie, jakiego Polska udziela walczącym sąsiadom. Rzecznik Leśkiewicz przypomniał, że relacje opierają się na codziennej pomocy humanitarnej i militarnej, a wyniki zagranicznych sondaży społecznych „naprawdę nie mają żadnego znaczenia” dla realizacji polskiej racji stanu.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE