Koalicja szykuje kontrofensywę. Wrześniowe starcie o weto Nawrockiego

Strona głównaPolityka

Koalicja szykuje kontrofensywę. Wrześniowe starcie o weto Nawrockiego

Donald Tusk apeluje do prezydenta. Chodzi o ekspresowe tempo strategicznych inwestycji w Polsce
Kancelaria Prezydenta przerywa milczenie. Chodzi o pieniądze dla Doroty Gawryluk
Prezydent Karol Nawrocki blokuje „lex szarlatan”. Ustawa trafia do Trybunału Konstytucyjnego

Wrześniowe starcie w Sejmie

Polтическая scena w Polsce nie zwalnia tempa. Jak zapowiedziała w programie TVN24 sekretarzyni stanu w KPRM i pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula (Nowa Lewica), na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacyjnej przerwie – zaplanowanym na dni 2–4 września 2026 roku – koalicja rządząca podejmie oficjalną próbę odrzucenia weta prezydenta Karola Nawrockiego.

Chodzi o głośną decyzję głowy państwa z połowy lipca, kiedy to prezydent Nawrocki zdecydował o zablokowaniu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Dokument ten miał stanowić kompromisowe rozwiązanie dla par żyjących w związkach nieformalnych – zarówno jedno-, jak i różnopłciowych.

Dlaczego prezydent zawetował ustawę?

Przypomnijmy: uchwalona pod koniec maja ustawa zakładała, że pełnoletnie osoby mogłyby zawierać przed notariuszem umowę rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego. Dawałoby to m.in. prawo do wspólności majątkowej, dostępu do informacji medycznej, uregulowania kwestii pochówku czy zwolnienia z podatku od spadków i darowizn.

Prezydent Karol Nawrocki uzasadnił jednak swój ruch mocnymi słowami. Podczas spotkań z wyborcami tłumaczył, że projekt w obecnym kształcie tworzy „quasi-małżeństwo”, narusza konstytucyjny artykuł 18 chroniący małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, a cała sytuacja to – jak to określił – „kuglarstwo” i próba brania obywateli za zakładników ideologicznych.

Nadzieje koalicji i arytmetyka sejmowa

Teraz politycy koalicji chcą rzucić wyzwanie prezydenckiemu wetu. Zadanie jest jednak ekstremalnie trudne pod względem matematycznym. Aby odrzucić weto głowy państwa, w sejmowym głosowaniu potrzebna jest większość 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Przy pełnej sali oznacza to poparcie na poziomie minimum 276 głosów.

Czy uda się zebrać tę pulę? Katarzyna Kotula wyraziła umiarkowany optymizm, wskazując na nieoficjalne rozmowy z parlamentarzystami opozycji i prawicy. – Jeśli na korytarzach sejmowych i senackich ze strony polityków szeroko pojętej prawicy słyszę, że to była dobra ustawa, że ona była potrzebna… to mam nadzieję, że przełoży się to na konkretne głosy – stwierdziła w TVN24.

Wrześniowe posiedzenie Sejmu pokaże, czy po stronie prawicowej rzeczywiście pęka monolit w sprawach światopoglądowych, czy też weto prezydenta ostoi się bez trudu.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: