Kieleckie Solarisy jednakjadą do Ukrainy. Omijają polityczną awanturę szerokim łukiem

Strona głównaMiasto

Kieleckie Solarisy jednakjadą do Ukrainy. Omijają polityczną awanturę szerokim łukiem

Marcin Romanowski w gronie rosyjskich dyplomatów. Nowe fakty z Budapesztu
Kandydatura Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego wywołuje kontrowersje. Sędzia SN: To powielanie złych wzorców
Katowice w północnym centrum Polski? Absurdalny raport pełnomocniczki wywołał burzę
Przełom w śledztwie ws. Nord Stream. Poszukiwany Ukrainiec wpadł w Chorwacji
Prezydent Karol Nawrocki blokuje „lex szarlatan”. Ustawa trafia do Trybunału Konstytucyjnego

Polityczny klincz w Kielcach i głośny sprzeciw prawicy

Wszystko zaczęło się od prostego gestu solidarności, który przerodził się w ogólnokrajową burzę. Władze Winnicy – ukraińskiego miasta partnerskiego Kielc – zwróciły się z prośbą o przekazanie 15 wysłużonych autobusów marki Solaris, wycofanych z tamtejszego taboru miejskiego. 17-letnie pojazdy miały pomóc w utrzymaniu transportu w obliczu regularnych przerw w dostawach prądu i rosyjskich ataków na infrastrukturę.

Sprawa natrafiła jednak na mur. Część kieleckich radnych, głównie z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, podniosła larum. Powodem stała się polityka historyczna i fakt, że jedna z ulic w Winnicy nosi imię Stepana Bandery. Prawicowi politycy grzmieli z móownic, oskarżając pomysłodawców o brak wrażliwości i domagając się zablokowania darowizny. W efekcie presji politycznej mer Winnicy Sergiej Morgunow wycofał oficjalną prośbę, a autobusy miały trafić na złom.

Społeczny zryw i gigantyczna zbiórka

Zamiast pozwolić, by maszyny skończyły na śmietnisku, do gry wkrocziła organizacja pozarządowa. Fundacja „Sikorki na Ukrainie” uruchomiła zbiórkę publiczną, która przerosła najśmielsze oczekiwania. W niespełna trzy dni Polacy i darczyńcy z zagranicy wpłacili prawie pół miliona złotych, a docelowa kwota z czasem przekroczyła 600 tysięcy.

Dzięki zebranym środkom fundacja zaczęła legalnie odkupywać pojazdy od Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach w ramach kolejnych oficjalnych licytacji. Jak poinformowała dyrektor ZTM Kielce Barbara Damian, w ramach dotychczasowych postępowań udało się pozyskać już 10 Solarisów – pierwsze pięć w lipcu, a kolejne pięć w drodze trzeciej licytacji za niespełna 13 tysięcy złotych netto za sztukę.

Dokąd zmierzają kieleckie autobusy?

Obecnie trwają intensywne przygotowania techniczne i logistyczne. Pojazdy przechodzą szczegółowe przeglądy, serwis, wymianę akumulatorów oraz zyskują symboliczne naklejki podkreślające polsko-ukraińską jedność.

Fundacja prowadzi rozmowy z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych (RARS) w sprawie podstawienia specjalnego pociągu, który przetransportuje tabor przez granicę. Niezrażeni politycznym brudem i wrzawą wolontariusz udowodnili, że zwykła ludzka solidarność potrafi znaleźć objazd nawet tam, gdzie politycy budują betonowe zapory.

Źródło: Next.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: