Atomowy okręt podwodny Chabarowsk, zaprojektowany jako specjalistyczna jednostka do przenoszenia bezzałogowych dronów nuklearnych Posejdon, opuścił stocznię w Siewierodwińsku. Rozpoczęte właśnie próby morskie na Morzu Białym to przełomowy moment dla wieloletniego projektu, który budzi duże kontrowersje na świecie.
Jednostka o numerze projektowym 09851 wyruszyła w swój pierwszy rejs testowy. Budowa okrętu rozpoczęła się w 2014 roku, a jego oficjalne wodowanie miało miejsce pod koniec ubiegłego roku. W przeciwieństwie do starszego okrętu Biełgorod, który powstał poprzez przebudowę innej konstrukcji, Chabarowsk został zaprojektowany od podstaw z myślą o nowym systemie uzbrojenia.
Główne założenia projektu
Nowy okręt ma pełnić funkcję strategicznego nosiciela gigantycznych, napędzanych reaktorem jądrowym torped Posejdon. Zgodnie z dostępnymi informacjami, na pokładzie jednostki przewidziano miejsce na maksymalnie sześć tego typu zaawansowanych dronów podwodnych.
- Napęd: W pełni atomowy, zapewniający długotrwałe zanurzenie.
- Przeznaczenie: Transport i dyslokacja bezzałogowych systemów głębinowych.
- Planowana flotylla: Po zakończeniu wszystkich testów okręt ma zasilić siły rosyjskiej Floty Oceanu Spokojnego.
Międzynarodowe kontrowersje
Władze w Moskwie wielokrotnie podkreślały unikalny charakter torped Posejdon, przedstawiając je jako broń niemającą odpowiedników na świecie. Z kolei zachodni analitycy wojskowi podchodzą do tych zapowiedzi ze sporym sceptycyzmem, wskazując na wysoki stopień skomplikowania technologicznego oraz trudności w pełnym przetestowaniu systemu bez ryzyka katastrofy ekologicznej.
Obecna faza prób na Morzu Białym ma potrwać przez najbliższe miesiące. Eksperci bacznie monitorują przebieg testów, ponieważ docelowe wdrożenie Chabarowska do służby wpłynie na układ sił strategicznych w regionie Pacyfiku.

KOMENTARZE