Komisja Europejska wydała bezwarunkową zgodę na przejęcie akcji InPostu przez konsorcjum składające się z funduszu Advent, giganta logistycznego FedEx, wehikułu A&R Investments oraz czeskiej grupy PPF. Transakcja, która wycenia polskie imperium paczkomatowe na 7,8 miliarda euro, wkracza w decydującą fazę.
Proces przejęcia InPostu przez międzynarodowe konsorcjum nabiera tempa. Decyzja Komisji Europejskiej oznacza, że unijny regulator nie dopatrzył się żadnych zagrożeń dla konkurencji na rynkach, na których operują zaangażowane spółki. Transakcja dotyczy przede wszystkim rynku usług kurierskich i doręczania małych przesyłek m.in. w Polsce, Włoszech, Hiszpanii i Portugalii.
Szczegóły wielkiej transakcji
Oferta opiewa na 15,60 euro za każdą akcję, co daje łączną wycenę InPostu na poziomie 7,8 mld euro. Po sfinalizowaniu umowy struktura własnościowa ma wyglądać następująco:
- FedEx oraz Advent – po 37% udziałów (łącznie 74%),
- A&R Investments (spółka Rafała Brzoski) – 16%,
- PPF Group – 10%.
Inicjatorzy projektu zapewniają, że spółka zachowa dotychczasową markę, a jej centrala pozostanie w Polsce. Na czele firmy nadal ma stać Rafał Brzoska.
Co stoi na ostatniej prostej?
Mimo zielonego światła z Brukseli, inwestorzy muszą poczekać na jeszcze jedną decyzję regulacyjną – ze strony urzędu antymonopolowego w Wietnamie. Choć InPost nie prowadzi tam działalności, procedura ta jest wymagana ze względu na globalną obecność amerykańskiego FedExu.
Rozstrzygnięcie w Wietnamie spodziewane jest najpóźniej do 8 września. W związku z przedłużającymi się formalnościami okres przyjmowania zapisów w wezwaniu na akcje przedłużono do 18 września 2026 roku.
Źródło: Next.gazeta.pl

KOMENTARZE