Sześciu muszkieterów Antigi. Wicemistrzowie Polski ruszyli do pracy w cieniu wielkich nieobecnych

Strona głównaSport

Sześciu muszkieterów Antigi. Wicemistrzowie Polski ruszyli do pracy w cieniu wielkich nieobecnych

Ewa Pajor pobiła Roberta Lewandowskiego. Historyczny moment polskiego futbolu w EA Sports FC
Rodri nowym piłkarzem Barcelony! Hitowy transfer mistrza świata sfinalizowany
Magdalena Fręch postawiła twarde warunki wiceliderce. Emocjonujący bój w Cincinnati
Battlefield 6 otwiera bramy dla wszystkich. Rozpoczął się darmowy tydzień z motywem Top Gun
Bright Ede zadebiutował w LaLiga! 19-letni Polak od razu zagrał pełne 90 minut w barwach Deportivo

Gdy w poniedziałek, 17 sierpnia 2026 roku, siatkarze Bogdanki LUK Lublin zameldowali się w Hali Globus na pierwszym treningu przed nowym sezonem, widok na parkiecie mógł zaskoczyć niejednego kibica. Choć klub z Lubelszczyzny zbudował latem kadrę naszpikowaną gwiazdami światowego formatu i mierzy w historyczne sukcesy, na zajęciach prowadzonych przez trenera Stéphane’a Antigę stawiła się zaledwie garstka śmiałków. Jak to możliwe, że wicemistrzowie kraju rozpoczęli kluczowe przygotowania w tak miniaturowym gronie, a szatnia świeciła pustkami? Odpowiedź kryje się w międzynarodowym kalendarzu, który zmusza kluby do niezwykłej elastyczności, a fanówka każe uzbroić się w cierpliwość przed nadchodzącymi emocjami.

Zgodnie z informacjami przekazanymi w oficjalnym materiale serwisu Polsat Sport w artykule zatytułowanym „Sześciu siatkarzy na starcie. Pierwszy trening Bogdanki LUK Lublin”, na inauguracji okresu przygotowawczego pojawiło się tylko sześciu zawodników pierwszego zespołu. W tym gronie znaleźli się: Mikołaj Sawicki, Jakub Wachnik, Mateusz Malinowski, Maciej Zając, Rafał Prokopczuk oraz Paweł Rusin. Reszta podstawowej kadry w tym samym czasie walczy na zgrupowaniach reprezentacji narodowych, co całkowicie zmienia dynamikę pierwszych tygodni pracy w klubie.

Kto walczy na kontynentach i kiedy wrócą gwiazdy?

Nieobecność ponad połowy kadry to dla sztabu szkoleniowego spore wyzwanie logistyczne, ale też dowód na to, jak silnymi zawodnikami dysponuje lubelski klub. Trener Stéphane Antiga musi na razie obyć się bez siatkarzy, którzy walczą o medale mistrzostw poszczególnych kontynentów. Pełny skład ma zameldować się w Lublinie dopiero na przełomie września i października, tuż przed startem ligowych zmagań.

A lista reprezentantów robi wrażenie:

  • Reprezentacja Polski (przygotowania do ME): Marcin Komenda, Wilfredo Leon oraz Kewin Sasak. W sztabie kadry narodowej działa także drugi trener lublinian – Maciej Kołodziejczyk.
  • Reprezentacja Bułgarii: Aleks Grozdanow.
  • Reprezentacja Francji: Moussé Gueye.
  • Reprezentacja Japonii (puchar azjatycki): głośne letnie transfery klubu – Ran Takahashi oraz Tomohiro Ogawa.
  • Reprezentacja Kanady: Daenan Gyimah, grający w mistrzostwach strefy NORCECA.

Jak radzi sobie okrojony skład i kto pomaga Antidze?

Wicemistrzowie Polski mają za sobą tradycyjne, sobotnie spotkanie integracyjne, po którym od razu przejścia do konkretów. Jak zaznaczył przedstawiciel klubu Maciej Krzaczek, początkowy mikrocykl opiera się przede wszystkim na budowaniu motoryki, choć stopniowo wprowadzane są również elementy czysto siatkarskie.

Aby urozmaicić zajęcia i zapewnić odpowiednią jakość gier treningowych, sztab szkoleniowy musiał sięgnąć po nietypowe rozwiązania. W zajęciach gościnnie uczestniczą m.in. syn Krzysztofa Ignaczaka – Sebastian (studiujący w Stanach Zjednoczonych) oraz Wiktor Nowak. Klub planuje również włączać w treningi utalentowanych wychowanków własnej akademii. – Takie problemy dotykają „topowe” zespoły, a my się do nich zaliczamy – celnie podsumował tę sytuację przedstawiciel klubu.

Ambitne cele i kalendarz na nowy sezon

Przypomnijmy, że rozgrywki ligowe ruszą w połowie jesieni. Pierwszą kolejkę zaplanowano na 17 października, a lublinianie rozpoczną ligowy bój od trudnego wyjazdowego starcia z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Ponadto już 25 października 2026 roku w Częstochowie wicemistrzowie Polski staną do walki o Al-Ko Superpuchar Polski, mierząc się z mistrzem kraju – Aluronem CMC Wartą Zawiercie.

Czy minimalistyczny start w sierpniu okaże się przysłowiowym „chłodnym prysznicem”, czy wręcz przeciwnie – da szansę na mocne zbudowanie zaplecza i głębi składu? Czasu do pierwszego gwizdka sędziego pozostało niespełna dwa miesiące, a apetyty w Lublinie po ubiegłorocznym sukcesie i spektakularnych transferach sięgają bezsprzecznie absolutnego szczytu.

Źródło: Polsat Sport – Wiadomości

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: