Potężny zjazd wartości Shein. Gigant szykuje się na giełdę z ułamkiem dawnej fortuny

Strona głównaBiznes

Potężny zjazd wartości Shein. Gigant szykuje się na giełdę z ułamkiem dawnej fortuny

Kto pokieruje gigantyczną budową? Ruszył wyścig po fotel szefa CPK
Nowi giganci technologiczni przejmują kontrolę nad polityką w USA. Miliony płyną do Kongresu
Rekordowy popyt na magazyny w Polsce. Czynsze mogą pójść w górę
McDonald’s stawia na zielone. Kultowa sieć poszerza ofertę bez mięsa w Polsce
Wpadka na zebraniu Electronic Arts. Dyrektor nazwał załogę małymi dziećmi

Światowy gigant ultra-szybkiej mody, Shein, boleśnie przekonuje się, że giełdowe realia potrafią być brutalne. Z najnowszych doniesień agencji Reuters wynika, że podczas długo wyczekiwanego debiutu na giełdzie w Hongkongu, zaplanowanego na drugą połowę sierpnia 2026 roku, firma może zostać wyceniona na zaledwie około 25 miliardów dolarów. Dla porównania, jeszcze cztery lata temu, podczas prywatnej sprzedaży akcji w 2022 roku, inwestorzy szacowali wartość przedsiębiorstwa na zawrotne blisko 100 miliardów dolarów. Mówimy więc o bolesnym skurczeniu się wyceny o trzy czwarte.

Jeszcze na początku sierpnia 2026 roku zarząd zakładał bardziej optymistyczny scenariusz, celując w przedział od 30 do 40 miliardów dolarów. Jednak sceptycyzm inwestorów biorących udział w przedgiełdowych prezentacjach okazał się silniejszy. Pod wpływem chłodnego przyjęcia i analizy najnowszych wyników finansowych – w tym m.in. słabszych perspektyw wzrostu – przedział cenowy został skorygowany w dół. Warto przypomnieć, że kwitnący niegdyś biznes mocno wyhamował: o ile w 2023 roku roczne przychody skoczyły o ponad 41%, tak w kolejnych okresach dynamika ta znacząco osłabła, a w pierwszym kwartale 2026 roku firma odnotowała nawet kwartalną stratę rzędu 99 milionów dolarów.

Dlaczego złoty pociąg z tanimi sukienkami zwolnił?

Co sprawiło, że model biznesowy oparty na wysyłce sukienek po 5 dolarów i dżinsów po 10 dolarów do 160 krajów świata przestał zachwycać Wall Street i rynki azjatyckie? Powodów jest co najmniej kilka. Przede wszystkim rynki zachodnie – z USA na czele – wypowiedziały wojnę lukom prawnym i podatkowym, z których korzystały platformy e-commerce wysyłające tanie paczki bezpośrednio z Chin. Zniesienie zwolnień z celi importowych dla przesyłek o niskiej wartości mocno uderzyło w marże Shein.

Do tego dochodzi mordercza konkurencja ze strony innych azjatyckich graczy, takich jak agresywnie rosnące Temu, oraz rosnąca presja regulacyjna dotycząca zarówno łańcucha dostaw, jak i praw autorskich czy standardów ekologicznych. Kiedyś inwestorzy widzieli w Shein niezatapialną maszynkę do robienia pieniędzy napędzoną postpandemicznym szałem na zakupy w internecie. Dziś analitycy finansowi wskazują, że kapitał rynkowy coraz częściej ucieka w stronę nowoczesnych technologii, biotechnologii czy sztucznej inteligencji, zostawiając fast fashion w tyle.

Co oznacza ten spadek dla samej giełdy?

Planowana na ten tydzień oferta publiczna (IPO) w Hongkongu ma przynieść spółce około 2 miliardów dolarów z emisji do 8% akcji. Cała operacja ma jednak drugie dno. Zgodnie z wcześniejszymi zapisami w dokumentach inwestycyjnych, tak drastyczny spadek wyceny poniżej ustalonych wcześniej prognoz zmusi założycieli oraz firmę do przekazania dodatkowych pakietów akcji tzw. pre-IPO inwestorom.

Można powiedzieć, że era „darmowego lunchu” na rynkach kapitałowych dla chińskich gigantów e-commerce dobiega końca. Choć Shein wciąż pozostaje kolosalnym graczem generującym wielomiliardowe obroty, twarde lądowanie na poziomie 25 miliardów dolarów pokazuje, że złote czasy łatwych miliardów bez pytania o koszty społeczne i regulacyjne ostatecznie przeszły do historii.

Źródło: Najnowsze wiadomości – TVN24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: