Dlaczego spędzamy z książką coraz mniej czasu?
Zamiast szelestu stron – błękitny blask ekranu smartfona. Statystyki nie kłamią: nawyki czytelnicze szorują po dnie. W skali globalnej, w tym również w Polsce, tradycyjna lektura przegrywa walkę z algorytmami mediów społecznościowych. Wielu dorosłych po prostu nie ma czasu, a dzieci i nastolatki coraz rzadziej sięgają po literaturę z własnej woli.
Tymczasem naukowcy nie pozostawiają złudzeń. Zamiast traktować czytanie wyłącznie jako nudny obowiązek szkolny lub relikt przeszłości, powinniśmy spojrzeć na nie jak na darmową, a zarazem potężną terapię neurologiczną.
Werdykt z Cambridge: co dzieje się w głowie czytelnika?
Zespół badaczy z Uniwersytetu w Cambridge pod kierunkiem prof. Barbary Sahakian wziął pod lupę dziesiątki tysięcy osób, analizując dane z wieloletnich badań oraz skanów mózgu. Wyniki opublikowane na łamach prestiżowego magazynu „Psychological Medicine” nie pozostawiają wątpliwodści. Okazuje się, że czytanie dla przyjemności fizycznie zmienia strukturę naszego mózgu.
U osób, które regularnie oddają się lekturze, zaobserwowano:
- większą objętość istoty szarej, która odpowiada za kluczowe procesy myślowe i pamięć;
- silniejszą i bardziej efektywną komunikację między poszczególnymi obszarami mózgu;
- wyższą odporność na stres i mniejsze poczucie osamotnienia.
Rezerwa poznawcza, czyli tarcza przeciwko starzeniu
Najważniejszym odkryciem naukowców jest bezpośredni związek między nawykami czytelniczymi a budowaniem tzw. rezerwy poznawczej. Co to oznacza w praktyce? To swoista poduszka bezpieczeństwa dla umysłu. Im bogatsze i bardziej stymulujące życie intelektualne prowadzimy, tym lepiej nasz mózg radzi sobie z naturalnymi procesami starzenia.
Regularne czytanie w ciągu całego życia potrafi znacząco opóźnić rozwój demencji oraz złagodzić skutki procesów otępiennych w podeszłym wieku. Co ciekawe, naukowcy podkreślają, że gatunek literatury ma drugorzędne znaczenie. Niezależnie od tego, czy pochłaniasz klasyczne powieści Jane Austen, współczesne kryminały, czy nawet komiksy i powieści graficzne – twój mózg i tak na tym korzysta.
Mniej stresu i lepszy sen u najmłodszych
Korzyści pojawiają się zresztą bardzo wcześnie. Badania obejmujące ponad 10 tysięcy młodych ludzi wykazały, że dzieci, które zaczęły czytać dla przyjemności już we wczesnym wieku, osiągały lepsze wyniki w nauce, wykazywały większą empatię oraz cieszyły się stabilniejszym zdrowiem psychicznym. Co więcej, miały zdrowsze nawyki – częściej rezygnowały z ekranów na rzecz snu.
Eksperci przypominają: na naukę czytania i czerpanie z niej radości nigdy nie jest za późno. Wystarczy zaledwie kilkanaście minut dziennie z książką, by odciążyć układ nerwowy i zafundować szarym komórkom długowieczność.
Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE