Cicha epidemia demencji. Dlaczego system ochrony zdrowia nie nadąża za falą starzejącego się społeczeństwa?

Strona głównaZdrowie

Cicha epidemia demencji. Dlaczego system ochrony zdrowia nie nadąża za falą starzejącego się społeczeństwa?

Inwazyjny komar tygrysi rozprzestrzenia się w Portugalii. Służby powołały specjalny zespół
Ekstremalne upały zebrały krwawe żniwo. Ponad 35 tysięcy nadmiarowych zgonów w Europie
Codzienna puszka słodkiego napoju a rak żołądka. Zaskakujące wyniki nowego badania

Globalny kryzys i miażdżące statystyki

Z demencją zmaga się dziś ponad 57 milionów osób na świecie, a co 3 sekundy ktoś na Ziemi otrzymuje tę diagnozę. Statystyki te nie pozostawiają złudzeń. Choroba Alzheimera i inne formy otępienia to nie tylko indywidualny dramat pacjenta i jego bliskich, ale gigantyczne wyzwanie dla systemów ochrony zdrowia, które boleśnie zderzają się z rzeczywistością starzejących się społeczeństw.

W Polsce sytuacja wygląda niemniej poważnie. Z szacunków ekspertów wynika, że z problemem różnego rodzaju zaburzeń otępiennych mierzy się już ponad pół miliona Polaków. Dane Narodowego Funduszu Zdrowia pokazują stały wzrost liczby pacjentów rejestrowanych w systemie, jednak eksperci od lat alarmują o zjawisku niedodiagnozowania. W krajach rozwiniętych zaledwie 20-50% przypadków jest w porządku wykrywanych w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Reszta pozostaje w cieniu, a rodziny zostają ze wszystkim same.

Nowe wytyczne WHO: czy można oszukać demencję?

Choć demencja wciąż uchodzi za chorobę nieuleczalną, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opublikowała kluczowe wytyczne, które rzucają nowe światło na profilaktykę. Eksperci wskazują, że nawet 45% przypadków demencji można powiązać z modyfikowalnymi czynnikami ryzyka. Oznacza to, że na niemal połowę zagrożeń mamy realny wpływ.

Na liście czynników, które dosłownie niszczą lub chronią nasz mózg, znajdują się:

  • Palenie tytoniu i nadużywanie alkoholu.
  • Brak aktywności fizycznej i izolacja społeczna.
  • Nieleczone nadciśnienie tętnicze, cukrzyca oraz wysoki poziom cholesterolu.
  • Narażenie na zanieczyszczenia powietrza (nowość w rekomendacjach).
  • Problemy ze słuchem, których korekcja za pomocą aparatów słuchowych skutecznie odciąża układ nerwowy.

Co ciekawe, WHO studzi jednocześnie zapał do łykania magicznych pigułek. W wytycznych podkreślono, że rutynowa suplementacja witamin z grupy B, witaminy E czy kwasów omega-3 nie ma uzasadnienia medycznego w profilaktyce otępienia – chyba że u pacjenta faktycznie stwierdzono konkretne niedobory.

Ekonomiczny ciężar i koszty, o których się nie mówi

Globalne koszty ekonomiczne związane z demencją szacuje się na oszałamiającą kwotę 1,3 biliona dolarów rocznie. Co wstrząsające, mniej więcej połowę tej sumy stanowi rynkowa wartość nieodpłatnej, domowej opieki sprawowanej przez wycieńczonych członków rodzin. System opieki długoterminowej w Polsce – co wielokrotnie wytykała Najwyższa Izba Kontroli – wciąż kuleje, a ciężar opieki nad pacjentami w zaawansowanym stadium spoczywa głównie na barkach bliskich.

Bez trwałej reformy, integracji ochrony zdrowia z pomocą społeczną oraz realnego wsparcia opiekunów domowych, polski system medyczny może w najbliższych latach ugiąć się pod naporem fali, którą demografowie nazywają neurodegeneracyjnym tsunami. Czasu na działania systemowe ubywa szybciej, niż ubywa wspomnień w chorym mózgu.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: