Rosyjska farsa wyborcza dobiegła końca
W niedzielę, 20 września 2026 roku, oficjalnie zakończyły się wybory do Dumy Państwowej, czyli niższej izby rosyjskiego parlamentu. Trwające od piątku głosowanie odbywało się w cieniu totalnej kontroli państwowego aparatu oraz bez udziału realnej opozycji. Zgodnie z przewidywaniami analityków, o jakimkolwiek elemencie zaskoczenia nie mogło być tu mowy.
Państwowa Centralna Komisja Wyborcza (CKW), powołując się na pierwsze częściowe dane ze zliczonych protokołów, przekazała, że rządząca partia Jedna Rosja prowadzi z wynikiem 57,54 proc. głosów. Równolegle opublikowano sondaże exit poll państwowego ośrodka WCIOM oraz instytutu INSOMAR, które również bezapelacyjnie dają zwycięstwo ugrupowaniu powiązanemu z Władimirem Putinem. Frekwencja wyborcza w Rosji – według oficjalnych danych tuż przed zamknięciem lokali – miała wynieść 56,66 proc.
Kto oprócz partii władzy? Układny parlament Kremla
System polityczny w Rosji od lat działa według ściśle określonego scenariusza. Do Dumy Państwowej – obok dominującej Jednej Rosji – wejdą wyłącznie ugrupowania lojalne wobec Kremla, które nie stanowią realnego zagrożenia dla obecnego kursu władzy:
- Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF)
- Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR)
- Nowi Ludzie
- Sprawiedliwa Rosja
Parlamentarny tort podzielono w ramach systemu mieszanego. Połowę z 450 mandatów obsadzono w okręgach jednomandatowych, a drugą połowę – w głosowaniu proporcjonalnym z list federalnych.
Głos bez wyboru i protesty opozycji
Tegoroczne wybory były pierwszymi do Dumy od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej agresji zbrojnej Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Atmosfera wokół lokali wyborczych miała niewiele wspólnego ze świętem demokracji. Władze konsekwentnie odcinały od startu jakiekolwiek środowiska sprzeciwiające się polityce Kremla. Z list wyborczych całkowicie wykluczono kandydatów jedynej antywojennej partii opozycyjnej – Jabłoko.
W geście sprzeciwu lider Jabłoka, Nikołaj Rybakow, demonstracyjnie zniszczył swoją kartę do głosowania, dopisując na niej hasło „Za pokojem”. Zachodni politycy oraz niezależne instytucje międzynarodowe, w tym Komisja Europejska, już w trakcie głosowania podkreślali, że przebieg elekcji to kolejny dowód na głęboką erozję standardów demokratycznych w Rosji. Głosowanie potępiono również w związku z jego nielegalnym organizowaniem na okupowanych terytoriach Ukrainy.
Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE