Zapaść kadrowa w polskim pielęgniarstwie. System ratują emerytki

Strona głównaZdrowie

Zapaść kadrowa w polskim pielęgniarstwie. System ratują emerytki

Prof. Bartosz Karaszewski: Wybitny neurolog, który zmienia polski system ochrony zdrowia
Miliony na stołeczne placówki: Jak zmienia się ochrona zdrowia w Warszawie?
Kim jest Jakub Szulc? Kluczowa postać polskiej ochrony zdrowia i wiceprezes NFZ
Kierunki zmian w polskiej ochronie zdrowia. Rola samorządów i ekspertów w systemie
Egzaminy medyczne pod lupą: Jak zmieniają się zasady weryfikacji wiedzy lekarzy i pielęgniarek?
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Kryzys w białym personelu: statystyki nie mentolą rzeczywistości

Polski system ochrony zdrowia trzyma się na włosku – a dokładniej na siłach pielęgnarek, które dawno powinny być na emeryturze. Z najnowszych danych zaprezentowanych przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wynika wprost: niemal cały pozorny wzrost liczby rąk do pracy to zasługa osób po 60. roku życia.

Średni wiek pielęgniarki w Polsce niebezpiecznie zbliża się do granicy 55 lat. Braki dotykają już 70 proc. polskich szpitali, a w placówkach psychiatrycznych sytuacja bywa wręcz dramatyczna, gdzie na oddziałach zostają pojedyncze dyżurujące osoby.

Dlaczego pielęgniarki uciekają z zawodowej mapy Polski?

Zarabianie w publicznej ochronie zdrowia przypomina grę w sapera. Ustawa o wynagrodzeniach minimalnych – choć teoretycznie podnosząca pensje – wywołała gigantyczny chaos interpretacyjny wokół wymaganego wykształcenia i zróżnicowania stawek. Do tego dochodzi wszechobecny mobbing, wypalenie zawodowe oraz konieczność dorabiania na kilku etatach, by sprostać rosnącym kosztom życia.

Nic dziwnego, że zachodnie rynki pracy otwierają szeroko drzwi. Niemieckie placówki czy domy opieki kuszą polski personel uproszczonym procedurami uznawania kwalifikacji oraz zarobkami, o jakich nad Wisłą można pomarzyć.

Co musi się zmienić?

Eksperci i środowisko medyczne od miesięcy powtarzają to samo: bez sztywnych norm zatrudnienia, uporządkowania kwestii płacowych oraz realnego wdrożenia modelu zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej (APN) system w końcu pęknie. Na razie jednak pacjenci w kolejkach i zmęczone emerytury na szpitalnych dyżurach tworzą obraz polskiej codzienności medycznej, w której łatwiej o doraźny plaster niż o systemową reformę.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: