Gogle Steam Frame oficjalnie w Polsce. Valve każe słono płacić za technologiczny skok

Strona głównaTechnologia

Gogle Steam Frame oficjalnie w Polsce. Valve każe słono płacić za technologiczny skok

Księżycowy ruch pod kontrolą. NASA opracowuje algorytmy dla orbitalnego węzła komunikacyjnego
Nintendo przeprowadziło czystkę na GitHubie. Zniknęło ponad 400 projektów
Smartwatch psuje ci sen? Nowa moda rodzi niebezpieczną obsesję

Wrzesień 2026 roku przynosi długo wyczekiwany moment dla fanów wirtualnej rzeczywistości. Valve oficjalnie odkryło karty i zaprezentowało pełną specyfikację oraz polskie ceny bezprzewodowych gogli Steam Frame. Choć specyfikacja techniczna robi wrażenie, kwoty widniejące na metkach mogą przyprawić o zawrót głowy. Tani technologiczny skok pod strzechy to zdecydowanie nie jest.

Potężne wnętrze i bezkompromisowa specyfikacja

Sercem nowego urządzenia od Valve jest mobilny procesor Qualcomm Snapdragon 8 Gen 3 wykonany w litografii 4 nm, któremu towarzyszy 16 GB pamięci RAM LPDDR5X. Gogle wyposażono w ekrany LCD oferujące rozdzielczość 2160 × 2160 pikseli na jedno oko oraz odświeżanie w zakresie od 72 do 120 Hz (z eksperymentalnym trybem 144 Hz). Za wyjątkową ostrość obrazu odpowiada zaawansowana optyka pancake oraz wbudowane systemy śledzenia oczu wspomagające foveated streaming.

Całość waży zaledwie około 440 gramów, a zasilanie opiera się na akumulatorze o pojemności 21,6 Wh. Co ważne, Steam Frame stawia na całkowitą swobodę: oprócz zaawansowanego, bezprzewodowego przesyłania obrazu z komputera przez dołączony dedykowany adapter Wi-Fi 6E (oraz wsparcie dla Wi-Fi 7), urządzenie działa również w trybie samodzielnym (standalone) dzięki systemowi SteamOS 3 opartym na architekturze Linuxa.

Polskie ceny Steam Frame. Ile zapłacimy?

O tym, że sprzęt nie powstawał z myślą o każdym portfelu, mówiło się od dawna. Cienie rzucane przez globalny kryzys komponentów i wszechobecny boom na sztuczną inteligencję, który pochłania moce produkcyjne pamięci NAND i DRAM, mocno odbiły się na ostatecznym cenniku. W Polsce zapłacimy:

  • Steam Frame 256 GB – 4539 zł
  • Steam Frame 1 TB – 5549 zł

Do każdego zestawu producent dołącza dwa kontrolery oraz kultową grę Half-Life: Alyx, którą dzięki zaawansowanej optymalizacji uruchomimy nawet bezpośrednio na goglach. Warto jednak pamiętać, że w pudełku zabraknie dedykowanej ładowarki sieciowej – oryginalny zasilacz o mocy 45 W to dodatkowy wydatek rzędu 139 zł.

Kolejki i limity zakupu

Wzorem innych urządzeń z nowej linii Valve, zainteresowani muszą przygotować się na system zakupowy rodem z kolekcjonerskich dropów. Obowiązuje limit jednej sztuki na zweryfikowane konto Steam, a sam proces przydzielania egzemplarzy wiąże się z dołączeniem do specjalnego losowania. Czy pomimo wysokiej zapory cenowej entuzjaści rzucą się na zakup tak, jak miało to miejsce w przypadku Steam Machine? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: Valve celuje wyłącznie w najbardziej zagorzałych fanów high-endowego gamingu.

Źródło: Gry w INTERIA.PL

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: