Kulisowa gra w ATP. Jan Zieliński ostrzega przed pomysłami rodem z Formuły 1

Strona głównaSport

Kulisowa gra w ATP. Jan Zieliński ostrzega przed pomysłami rodem z Formuły 1

Błyskawiczny awans Igi Świątek na US Open. Polka nie dała szans Argentynce
Nie pamiętam kluczowych piłek! Zaskakujące wyznanie Igi Świątek po horrorze w Nowym Jorku
Burza wokół zachowania Aryny Sabalenki. Eksperti nie mają litości

Środowisko tenisowe żyje wizją wielkich przetasowań, które od dłuższego czasu po cichu przygotowują władze męskiego touru. Plany zakładają drastyczne odchudzenie drabinek i zmianę formatu rywalizacji tak, aby cała dyscyplina zaczęła przypominać ekskluzywną Formułę 1. Pomysł ten wywołał jednak ogromne oburzenie wśród specjalistów od gry podwójnej. Jan Zieliński, jeden z najlepszych polskich deblistów w historii, postanowił przerwać milczenie i bez ogródek skrytykował kierunek, w jakim zmierza światowy tenis.

ATP dzieli tenisistów? Kulisy konfliktu singlistów z deblistami

Zdaniem Jana Zielińskiego, sztuczny podział na zawodników grających w singlu i deblu nie jest naturalnym zjawiskiem, lecz produktem działań samych władz federacji. Polak wprost oskarża centralę o prowadzenie zakulisowej gry i podkopywanie pozycji gry podwójnej.

— *Narrację, że singliści są przeciwko deblistom, tworzy ATP. Pompuje się ją za kulisami i szepcze singlistom do ucha, że odcinając trochę debla, zarobią po **250 tys. dol.** rocznie więcej pod warunkiem, że będą siedzieć cicho* — ujawnia bezkompromisowo polski tenisista.

Formuła 1 w tenisie to absurd

Wizje stworzenia elitarnego produktu na wzór motorsportu, gdzie liczy się wyłącznie wąska, medialna czołówka singlowa kosztem reszty touru, spotykają się z twardym oporem zaplecza. Taka restrukturyzacja mogłaby doszczętnie zmarginalizować tradycyjny debl – format, który dla wielu utytułowanych graczy, w tym triumfatorów wielkoszlemowych z Polski, stanowi fundament kariery.

Wprowadzenie rzekomych „revolucyjnych ułatwień finansowych” dla singlistów kosztem cięć w grze podwójnej ma na celu uciszenie potencjalnych głosów sprzeciwu. Zieliński pokazuje jednak, że nie każdy zamierza akceptować reguły gry dyktowane z tylnego siedzenia przez działaczy. Nadchodzące miesiące pokażą, czy głos buntowników zmusi ATP do rewizji planów, czy też tenis faktycznie wejdzie na tory bezkompromisowej komercjalizacji.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: