Wielkie emocje na kortach Flushing Meadows
To nie był spacerek. W sobotę, 5 września 2026 roku, Iga Świątek musiała włożyć ogrom wysiłku w starcie trzeciej rundy tegorocznego US Open. Rozstawiona z numerem ósmym Polka zmierzyła się z Czeszką Marie Bouzkovą. Choć na papierze faworytką była nasza tenisistka, kort w Nowym Jorku szybko zweryfikował te zapowiedzi i zamienił się w arenę prawdziwej, trwającej niemal dwie i pół godziny batalii (dokładnie **2 godziny i 27 minut**).
Kibice zgromadzeni na trybunach oglądali mecz pełen zwrotów akcji. Spotkanie rozpoczęło się od kuriozalnej serii czterech przełamań z rzędu. Żadna z zawodniczek nie potrafiła utrzymać własnego serwisu, co zwiastowało nerwowe popołudnie. Z czasem obie zaczęły grać uważniej, ale to Czeszka w końcówce pierwszego seta docisnęła śrubę. Bouzkova przełamała Polkę i przy stanie **6:5** serwowała po zwycięstwo w tej partii.
Dwa tie-breaki i pokaz mentalnej siły
Iga Świątek po raz kolejny udowodniła jednak, że potrafi wstawać z kolan. Raszynianka natychmiast odpowiedziała przełamaniem powrotnym, doprowadzając do tie-breaka. W decydującej rozgrywce pierwszego seta zachowała zimną krew, szybko odskoczyła rywalce i wygrała **7:3**.
Drugi set przyniósł jeszcze większe katusze. Bouzkova wystartowała jak z katapulty, obejmując prowadzenie **3:0**, a później kontrolując grę przy stanie **4:2**. Świątek z mozołem odrabiała straty, gryząc kort i szukając właściwego rytmu. Przy wyniku **5:6** polska tenisistka stanęła pod ścianą – musiala bronić aż **trzech piłek setowych**. Przetrwała ten moment kryzysu, dopuściła do drugiego tie-breaka i znów zdominowała w nim Czeszkę w stosunku **7:3**. Cały mecz zakończył się wynikiem **7:6(3), 7:6(3)**.
Krótki komunikat i co dalej?
Po zakończeniu tego wyczerpującego spotkania nasza zawodniczka nie układała długich przemówień, lecz za pośrednictwem mediów społecznościowych przesłała fanom krótkie, żołnierskie pozdrowienie: „Gotowa na drugi tydzień”.
Triumf w Nowym Jorku sprawił, że Świątek pozostała jedyną polską singlistką w grze o prestiżowe trofeum. Stawka w kolejnej fazie rośnie drastycznie. W meczu o ćwierćfinał US Open 2026 jej przeciwniczką będzie mistrzyni olimpijska z Paryża, Chinka **Qinwen Zheng**, która również po horrorze i obronie piłki meczowej wyeliminowała Madison Keys. Bilans bezpośrednich pojedynków przemawia co prawda na korzyść Polki, ale po takim meczu z Bouzkovą jasne jest, że w turnieju nie ma już miejsca na taryfę ulgową.

KOMENTARZE