Drabinka US Open pęka w szwach. Kto stanie na drodze Igi Świątek do wielkiego finału?

Strona głównaSport

Drabinka US Open pęka w szwach. Kto stanie na drodze Igi Świątek do wielkiego finału?

Rosjanie ocenili Igę Świątek przed US Open. Wytknęli jej błędy, ale i tak widzą w niej faworytkę
Nocny spektakl Igi Świątek na US Open. Polka nie dała szans rywalce
Uśmiech na wagę złota. Jelena Rybakina rozwiewa wątpliwości przed US Open

6 września 2026 roku przynosi kolejne emocje z kortów Flushing Meadows w Nowym Jorku. Rywalizacja w tegorocznym turnieju wkracza w decydującą fazę, a sytuacja w dolnej części kobiecej drabinki staje się niezwykle klarowna. Po nocnych rozstrzygnięciach z piątku na sobotę oraz z soboty na niedzielę polskiego czasu, potencjalna ścieżka Igi Świątek zaczyna nabierać konkretnych kształtów.

Nocne boje gwiazd. Rybakina i Osaka grają dalej

Minione noce na amerykańskich kortach upłynęły pod znakiem absolutnego tenisowego kina akcji. W gronie zawodniczek walczących o najwyższe cele wciąż mocno trzymają się największe gwiazdy światowego formatu. Swoje zacięte pojedynki wygrały bowiem dwie wybitne mistrzynie wielkoszlemowe — Jelena Rybakina oraz Naomi Osaka.

Reprezentantka Kazachstanu po 112 minutach twardej walki zameldowała się w kolejnej rundzie, udanie rewanżując się za wcześniejsze niepowodzenia. Z kolei Japonka musiała wylać znacznie więcej potu — jej starcie z Elise Mertens wymagało pełnej mobilizacji i odwracania losów meczu w dramatycznym, trzecim secie. Obie dominatorki stworzyły w US Open niezwykle naszpikowaną gwiazdami ćwiartkę.

Najpierw bolesny rachunek do wyrównania

Zanim jednak zaczną się spekulacje o potencjalnym hitowym starciu w ćwierćfinale, przed polską tenisistką stoi niezwykle trudne i obciążone emocjonalnie zadanie w 1/8 finału. Iga Świątek po dramatycznym dreszczowcu i wygranej nad Czeszką Marie Bouzkovą (7:6, 7:6) musi stanąć twarzą w twarz z Qinwen Zheng.

  • Data meczu: wrzesień 2026
  • Stawka: Awans do ćwierćfinału US Open
  • Przeszłość: Bolesna porażka Polki z Chinką w półfinale igrzysk olimpijskich w Paryżu

Chinka, aktualna mistrzynia olimpijska, ma za sobą trudniejszy okres i spadek w rankingu, jednak na kortach w Nowym Jorku potrafi wspiąć się na wyżyny swoich możliwości — co udowodniła m.in. w starciu z Madison Keys, odrabiając stratę od stanu 0:5 w decydującym secie. Dla Świątek będzie to idealny moment na rewanż za olimpijski półfiran, który do dziś pozostaje jednym z najbardziej bolesnych wspomnień w jej karierze.

Droga przez mękę i hart ducha

Styl, w jakim Iga awansowała do czwartej rundy, pokazał jednak, że Polka ma stalowe nerwy. Spotkanie z Bouzkovą trwało i wymagało niesamowitej cierpliwości. Czeszka niemal bezbłędnie punktowała każdą niedokładność, zmuszając liderkę do biegania i ciągłego konstruowania akcji od nowa. Kiedy ostatnia piłka spadła w pole gry, głośny krzyk Polki i zaciśnięta pięść wyrażały całą skalę zgromadzonego napięcia.

Jeśli Świątek przejdzie chińską przeszkodę, w walce o półflek zmierzy się z lepszą z pary Rybakina – Osaka. Emocji z pewnością nie zabraknie, a końcówka nowojorskiego turnieju zapowiada się jako prawdziwa gratka dla fanów czarnego sportu.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: