Eskalacja konfliktu o grunt w Poznaniu
W środę, 28 października 2026 roku, na terenie poznańskiego Osiedla Maltańskiego doszło do dramatycznych scen. Wynajęta przez zarządcę ekipa budowlana przystąpiła do wyburzania osiedlowej świetlicy – miejsca, które przez dziesięciolecia stanowiło centrum spotkań lokalnej społeczności. Sprawa wywołała natychmiastowy opór mieszkańców, przepychanki oraz wezwanie służb ratunkowych i policyjnych patroli.
Zgłoszenie, które wpłynęło pod numer alarmowy 112, dotyczyło domniemanej bójki pomiędzy protestującymi a pracownikami firmy wyburzeniowej. Na miejsce skierowano kilka radiowozów. Ostatecznie wylegitymowano 19 osób, a jedna z lokatorek złożyła oficjalne zawiadomienie dotyczące zniszczenia mienia oraz naruszenia struktury budynku.
Sporna świetlica i batalia sądowa
Kluczem do konfliktu jest nieuregulowany status prawny nieruchomości. Przypomnijmy, że w styczniu 2026 roku Archidiecezja Poznańska sprzedała ponad 12 hektarów gruntów pod Osiedlem Maltańskim spółce JHM Development za gigantyczną kwotę 421 mln zł. Od tego czasu teren jest sukcesywnie oczyszczany, a mieszkańcy walczą o swoje prawa w ramach postępowań cywilnych.
Wokół samej świetlicy toczą się dwa niezależne procesy sądowe: jeden dotyczący zasiedzenia, a drugi wydania nieruchomości. Pełnomocnik mieszkańców, mecenas Marcin Czachor, podkreśla absurdalność sytuacji:
- Żaden z procesów nie został prawomocnie zakończony.
- Sąd wydał wcześniej postanowienie o zabezpieczeniu roszczeń i uprawdopodobnił zasadność starań o zasiedzenie.
- Działania dewelopera i spółki zarządzającej terenami są, zdaniem mieszkańców, próbowaniem obejścia prawa cywilnego za pomocą administracyjnej presji.
Stanowisko zarządcy i dewelopera
Spółka Komandoria, zarządzająca spornym terenem, wydała oficjalne oświadczenie, w którym odpiera zarzuty. Wskazano w nim, że prace porządkowe i wyburzeniowe prowadzone są ze względu na fatalny stan techniczny znacznej części zabudowań.
Przedstawiciele inwestora zaznaczyli, że wyburzany budynek dawnej świetlicy nie pełnił funkcji mieszkalnych, co oznacza, że nikt w wyniku tej rozbiórki nie straci dachu nad głową. Jednocześnie zarządca deklaruje realizację programu pomocy mieszkaniowej – według danych spółki, sytuacja uregulowana została już w przypadku 206 z 289 parceli, a wsparciem objęto ponad 155 rodzin.
Policja umywa ręce od sporów cywilnych
Funkcjonariusze obecni na miejscu akcji ograniczyli się do pilnowania porządku i zapobiegania eskalacji przemocy. Rzecznik wielkopolskiej policji, mł. insp. Andrzej Borowiak, poinformował, że służby nie będą wchodzić w rolę arbitra oceniającego stan prawny spornego mienia. W ocenie policji nie doszło do naruszenia miru domowego, a spór ma charakter czysto cywilnoprawny, który strony muszą rozstrzygnąć przed niezależnym sądem.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE