Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wyrzucona z Polski 2050. Mówi o myślozbrodni

Strona głównaPolityka

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wyrzucona z Polski 2050. Mówi o myślozbrodni

Prezydent Karol Nawrocki blokuje „lex szarlatan”. Ustawa trafia do Trybunału Konstytucyjnego
Donald Tusk podtrzymuje ostre słowa o AfD. „Przesadziłem? Spójrzcie na ich zachwyty”
Zacięty bój o Kraków. Monika Piątkowska prawie dogoniła Łukasza Gibałę w nowym sondażu
Start jubileuszowego Campusu w Olsztynie. Trzaskowski wbija szpilę konkurencji
Braterska retoryka z zaplecza frontu. Łukaszenka znów zaskoczył życzeniami
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Wyrzucona z ugrupowania za „działanie na szkodę”

Sobotni wieczór przyniósł trzęsienie ziemi w ugrupowaniu Szymona Hołowni. Zarząd Polski 2050 podjął formalną decyzję o usunięciu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z szeregów partii. Oficjalny komunikat w tej sprawie przekazał lider formacji.

Jak wskazano, powodem miało być „działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych”. Decyzję tę poparł m.in. wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, kwitując ją w mediach społecznościowych krótkiemu słowom: „I słusznie”.

„Skazana na wygnanie za myślozbrodnię”

Była minister funduszy i polityki regionalnej nie pozostała dłużna dawnym kolegom z partyjnej ławy. W bardzo ostrym wpisie opublikowanym w sobotę wieczorem nie ukrywała swojego oburzenia, uderzając bezpośrednio w kierownictwo.

„Zostałam skazana na wygnanie za myślozbrodnię. Obiecuję recydywę dalszego wolnego myślenia”

– napisała w mediach społecznościowych. W tym samym wpisie zwróciła siębezpośrednio do Szymona Hołowni:

„Drogi Szymonie, wiem, że się starasz. Ale kierownik i tak nie doceni. Tyle w temacie”.

Geneza konfliktu w rządzie

Przypomnijmy, że cała lawina ruszyła zaledwie dwa dni wcześniej. W czwartek Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła nagłe odejście z rządu Donalda Tuska. Decyzja ta była bezpośrednią reakcją na sejmowe głosowanie w sprawie zniesienia dwukadencyjności w samorządach.

Choć ustawa ostatecznie upadła, część posłów koalicji rządzącej – w tym **sześciu parlamentarzystów Polski 2050** – zagłosowało po myśli autorów projektu. Była minister ostro skrytykowała wówczas ten ruch, zarzucając politykom przedkładanie układów nad dobro obywateli i deklarując, że „wartości są dla niej ważniejsze niż stołki”. Władze ugrupowania uznały jednak te kroki za samowolę godzącą w stabilność koalicji.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0