Tragedia na Podgórzu w Krakowie. Kierowca wjechał w rodzinę z wózkiem, nie żyją młodzi rodzice

Strona głównaRegion

Tragedia na Podgórzu w Krakowie. Kierowca wjechał w rodzinę z wózkiem, nie żyją młodzi rodzice

Przełom ws. wypadku w Krakowie. Prokuratura przekazała wieści o osieroconym niemowlęciu
Tragedia na Podgórzu. Biegli ujawniają powody wypadku w Krakowie
Tragiczny wypadek na Podgórzu. Samochód wjechał w pieszych na chodniku, nie żyją dwie osoby

Koszmarny sobotni wieczór w Krakowie

To miał być zwykły, spokojny weekendowy spacer. Własne miasto, chodnik, chwila oddechu przed nadchodzącym tygodniem. W sobotę, **22 sierpnia 2026 roku**, przed godziną 18:00 na krakowskim Podgórzu doszło do dramatu, który wstrząsnął całą Polską. W rejonie skrzyżowania ulic **Solnej i Nadwiślańskiej** rozpędzony samochód osobowy nagle zjechał z jezdni.

Za kierownicą volkswagena siedział **26-letni Hubert B.**, mieszkańca województwa mazowieckiego. Wraz z nim podróżowało troje innych pasażerów w wieku od 27 do 28 lat. Według wstępnych ustaleń biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, kluczową przyczyną utraty panowania nad autem była **nadmierna prędkość** na zakręcie. Pojazd wbił się wprost w pieszych.

Nie żyje małżeństwo, osierocone niemowlę walczyło o życie

Siła uderzenia była potężna. Samochód potrącił dwoje dorosłych, którzy prowadzili wózek z **8-miesięcznym dzieckiem**. Poszkodowani w stanie krytycznym trafili do krakowskich szpitali. Ratownicy w trakcie transportu medycznego prowadzili u nich uporczywą resuscytację krążeniowo-oddechową.

Niestety, lekarze nie zdołali uratować życia rodziców. Zmarłe małżeństwo – **oboje w wieku 32 lat** – było mieszkańcami województwa małopolskiego. Przez pierwsze godziny po wypadku kraj wstrzymał oddech również w obliczu walki o życie ich malutkiego syna. Na szczęście najnowsze informacje płynące ze śledztwa wskazują, że stan chłopca po dwóch dniach walki stał się **stabilny**.

Zarzuty dla kierowcy i procedury śledcze

Choć alkomat wykazał, że 26-letni kierowca w momencie zdarzenia był trzeźwy, jego brawura doprowadziła do nieodwracalnej katastrofy. Hubert B. od razu po zdarzeniu został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Jak przekazał prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, mężczyzna w poniedziałek zostanie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze.

Śledczy zapowiadają postawienie mu najcięższych zarzutów. – Kierujący Volkswagenem Golfem w poniedziałek zostanie doprowadzony do prokuratury. Najprawdopodobniej usłyszy **zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym** – poinformował prok. Boroń. Pasażerowie auta zostali już przesłuchani przez policję, a śledczy gromadzą pełny materiał dowodowy, w tym kluczowe zeznania świadków.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: