Tragedia na Podgórzu. Biegli ujawniają powody wypadku w Krakowie

Strona głównaRegion

Tragedia na Podgórzu. Biegli ujawniają powody wypadku w Krakowie

Tragiczny finał potrącenia w Zadrożu. 15-latek zmarł w szpitali, kierowca usłyszy nowe zarzuty
Poranek pełen niepokoju na Lubelszczyźnie. Syreny alarmowe zawyły przez urzędniczą pomyłkę
Napięcie na szlaku do Morskiego Oka. Wozacy apelują do policji przed sobotnim protestem
Wypadek na trasie S7 pod Kielcami. Luksusowy jaguar uderzył w bariery, w aucie miała siedzieć Kinga Duda
Koniec śledztwa po śmierci norweskiego milionera pod Otwockiem. Prokuratura zamknęła akta
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Sobotnie popołudnie, które zamieniło się w koszmar

Do dramatu doszło w sobotę, 22 sierpnia 2026 roku przed godziną 18:00 w krakowskim Podgórzu. W rejonie zakrętu u zbiegu ulic Solnej i Nadwiślańskiej życie zwykłej rodziny pękło w ułamku sekundy. 26-letni Hubert B., mieszkaniec województwa mazowieckiego, siedzący za kierownicą potężnego, zaledwie miesiąc wcześniej odebranego z salonu Volkswagena, stracił panowanie nad maszyną. Auto zjechało z asfaltu i z impetem wjechało na chodnik.

Pod kołami znalazło się małżeństwo z 8-miesięcznym dzieckiem w wózku. 32-letni rodzice zginęli w szpitalu mimo wysiłków lekarzy. Ich malutki syn cudem przeżył – chociaż jego stan początkowo określano jako krytyczny, najnowsze informacje ze szpitala mówią o stabilizacji.

Biegli nie mają wątpliwości: decydowała prędkość

Co dokładnie wydarzyło się na feralnym zakręcie w Podgórzu? Śledczy opierają się na wstępnych, ale bardzo precyzyjnych opiniach eksperta ds. rekonstrukcji wypadków drogowych.

Z ustaleń prokuratury wynika, że głównym powodem utraty kontroli nad autem była nadmierna prędkość. Według wstępnych szacunków biegłego, sportowy Golf mógł pędzić około 70 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do zaledwie 30 km/h. Zabójcze połączenie potężnej mocy auta, ostrego zakrętu i nieprzepisowego tempo jazdy doprowadziło do natychmiastowej utraty przyczepności.

Zarzuty dla kierowcy i stan śledztwa

Kierujący pojazdem 26-latek w chwili zdarzenia był trzeźwy, co wykazało wstępne badanie alkomatem. Od mężczyzny pobrano jednak krew do dalszych analiz toksykologicznych, aby w pełni wykluczyć obecność innych substancji. Wraz z Hubertem B. podróżowały jeszcze trzy inne osoby – jego partnerka oraz dwójka znajomych. Cała trójka została przesłuchana przez policję w charakterze świadków i zwolniona.

Jak przekazał prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, w poniedziałek zatrzymany mężczyzna zostanie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze. Tam usłyszy zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Śledczy gromadzą pełny materiał dowodowy, by zamknąć akta tej wstrząsającej sprawy.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: