Gwałtowne załamanie pogody nad Polską. Ulewy, wichury i tysiące interwencji strażaków

Strona głównaRegion

Gwałtowne załamanie pogody nad Polską. Ulewy, wichury i tysiące interwencji strażaków

Gwałtowne ulewy i zjawisko training storms uderzą w Polskę. IMGW bije na alarm
Gwałtowne nawałnice na południu Polski. Zalane ulice, gradobicia i dziesiątki zniszczonych dachów
Niebezpieczny niż genueński nad Polską. MSWiA zwołało sztab kryzysowy, tysiące interwencji straży

Sierpniowy, letni spokój pękł jak bańka mydlana. W nocy z 21 na 22 sierpnia 2026 roku przez Polskę przetoczyła się fala gwałtownych zjawisk atmosferycznych, za które odpowiada aktywny niż. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał surowe ostrzeżenia, a krajobraz za oknami wielu miast w mgnieniu oka zmienił się z sielankowego w jesienno-burzowy.

Żywioł daje o sobie znać. Tysiące akcji ratunkowych

Służby ratunkowe miały pełne ręce roboty już od samego rana. Jak wynika z oficjalnych danych, państwowa i ochotnicza straż pożarna odnotowała ponad 4000 interwencji w całym kraju. Front niesiony przez niż przyniósł nie tylko ulewne deszcze, ale również potężne porywy wiatru, które w strefach burzowych osiągały miejscami od 70 do nawet 115 km/h.

Najtrudniejsza sytuacja dotknęła centralnej i południowej Polski. Wzburzone niebo i masy wody sparaliżowały lokalne drogi. Studzienki kanalizacyjne w miastach takich jak Wrocław czy mniejsze miejscowości Dolnego Śląska nie nadążały z przyjmowaniem nadmiaru deszczu, co doprowadziło do lokalnych podtopień i dramatów kierowców utknęłych na zablokowanych ulicach.

Gdzie deszcz dał się we znaki najbardziej?

Strefa opadów o charakterze ciągłym i burzowym objęła niemal całe województwa. Szczególnie trudną dobę mieli mieszkańcy pasów:

  • Dolnego Śląska i Opolszczyzny, gdzie suma opadów sięgała ekstremalnych wartości,
  • Wielkopolski, Kujaw oraz Ziemi Łódzkiej,
  • Wschodnich i północno-wschodnich regionów, w tym Podlasia i Mazowsza.

Miejscami w zaledwie kilka godzin spadło od 60 do nawet 90 mm wody na metr kwadratowy. To wartości, które dla wysuszonej letnimi upałami gleby oznaczają jedno – ziemia natychmiast przestała chłonąć wilgoć, zamieniając się w grząskie błoto i tworząc rozległe rozlewiska.

Sztaby kryzysowe w gotowości

W obliczu zagrożenia MSWiA zwołało pilny sztab kryzysowy. Służby państwowe na bieżąco monitorują stany wód w mniejszych rzekach i potokach górskich, gdzie ryzyko powodzi błyskawicznych wzrosło drastycznie. W niektórych gminach ogłoszono alarmy przeciwpowodziowe, a samorządowcy apelowali do kierowców o usuwanie aut z zagrożonych stref postojowych w pobliżu cieków wodnych.

Choć weekend przyniesie chwilowe uspokojenie sytuacji i przemieszczanie się frontu w kierunku wschodnich rubieży kraju, synoptycy ostrzegają, że aura pozostanie kapryśna. Opadom towarzyszyć będzie drastyczny spadek temperatury – termometry gdzieniegdzie w najcieplejszym momencie dnia pokażą zaledwie 17–23 kresek, przypominając nam, że jesień puka do drzwi zdecydowanie szybciej, niż planowaliśmy.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: