Niszczycielski front nad Polską. Ponad 6,5 tysiąca interwencji strażaków i WOT w gotowości

Strona głównaRegion

Niszczycielski front nad Polską. Ponad 6,5 tysiąca interwencji strażaków i WOT w gotowości

Gwałtowne nawałnice uderzyły w południową Polskę. Zalane ulice, woda wdziera się do domów
Gwałtowne nawałnice nad Małopolską. Wichura zrywała dachy i łamała drzewa
Gwałtowne nawałnice na południu Polski. Zalane ulice, gradobicia i dziesiątki zniszczonych dachów

Pogodowy armagedon w kraju. Bilans rośnie z godziny na godzinę

22 sierpnia 2026 roku zapisze się jako jeden z najbardziej pracowitych dni tego sezonu dla polskich służb ratunkowych. Przechodzący przez kraj gwałtowny front burzowy przyniósł ulewne deszcze, silny wiatr, a miejscami również gradobicia i trąby powietrzne.

Służby nie nadążają z odbieraniem zgłoszeń. Jeszcze wczesnym rankiem informowano o blisko 2 tysiącach akcji, jednak w ciągu dnia bilans drastycznie wzrosł. Jak przekazał bryg. Karol Kroć z Państwowej Straży Pożarnej, liczba interwencji w całym kraju przekroczyła już 6,5 tysiąca.

Gdzie sytuacja jest najtrudniejsza?

Żywioł uderzył z różną siłą w niemal wszystkie regiony, jednak epicentrum zniszczeń znalazło się w centralnej i północno-wschodniej Polsce.

  • Mazowsze: ok. 2,4 tysiąca zgłoszeń – to absolutny lider tragicznego zestawienia. Woda zalewa piwnice, ulice i posesje.
  • Województwo warmińsko-mazurskie: ponad 1 tysiąc interwencji. W miejscowości Przerwanki (powiat węgorzewski) drzewo przewróciło się na teren obozu harcerskiego.
  • Kujawy i Pomorze: ponad 850 akcji. W miejscowości Górzno odnotowano trąbę powietrzną (tzw. trąbę lądową), która uszkodziła dachy budynków.

W pozostałych regionach, m.in. na Podlasiu, w Łódzkiem czy Wielkopolsce, strażacy wyjeżdżali setki razy do usuwania wiatrołomów oraz pompowania wody. W wielu miejscach w kraju uszkodzone zostały linie energetyczne, przez co dziesiątki tysięcy odbiorców utraciły dostęp do prądu.

Ewakuacja obozów i reakcja rządu

W obliczu zagrożenia podjęto szybkie decyzje o bezpieczeństwie najmłodszych. Służby profilaktycznie ewakuowały 12 obozów harcerskich z terenów objętych największym ryzykiem. Uczestnicy i kadra zostali bezpiecznie przewiezieni do budynków stałych. Na szczęście – jak podkreślają strażacy – nikt nie ucierpiał.

Skalę zagrożenia dostrzegły władze państwowe. Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Wojska Obrony Terytorialnej (WOT) zostały postawione w stan podwyższonej gotowości, aby w każdej chwili wesprzeć straż pożarną i lokalną administrację w usuwaniu skutków kataklizmu.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: