Koniec projektu Ordo Iuris. Ministerstwo Nauki nakazuje likwidację Collegium Intermarium

Strona głównaPolityka

Koniec projektu Ordo Iuris. Ministerstwo Nauki nakazuje likwidację Collegium Intermarium

Polityczny klincz wokół wyboru Macieja Berka do TK. Pałac Prezydencki żąda wyjaśnień, koalicja nie spieszy się z decyzją
Kalkulacje rządu pod lupą. „Strażnik budżetu” ostrzega przed dziurą w kasie państwa
Kryzys w NBP tuż-tuż. Paweł Szefernaker ostrzega przed falą drożyzny i paraliżem banku centralnego
Zaostrzenie kursu politycznego: Morawiecki i prawica walczą o elektorat hasłami migracyjnymi
Sojusznicy z Pjongjangu nie zwalniają tempa. Szykują się kolejne rotacje wojsk Kima
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

10 września 2026 roku minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek podjął decyzję o wydaniu nakazu likwidacji Collegium Intermarium. Uczelnia powołana w 2021 roku przy udziale instytutu Ordo Iuris miała być katolicką, konserwatywną odpowiedzią na liberalny model edukacji wyższej w Polsce. Zamiast prestiżowego ośrodka naukowego powstał jednak twór, który według resortu w sposób rażący naruszał przepisy prawa.

Z dokumentów resortu, do których dotarła Gazeta.pl, wyłania się obraz instytucji pogrążonej w głębokim kryzysie organizacyjnym. Choć w założeniach placówka miała promować elitarne podejście i wartości konserwatywne, rzeczywistość okazała się brutalna dla jej twórców. Przez lata działalności uczelnia zmagała się z drastycznym brakiem zainteresowania ze strony kandydatów. W 2024 roku na jedyny stacjonarny kierunek – prawo – nie przyjęto ani jednego nowego studenta, a w szczytowym momencie cała społeczność studencka liczyła zaledwie kilkanaście osób.

Miliony z dotacji i masowy odpływ kadry

Przypomnijmy, że w latach 2022–2023 powiązana z Ordo Iuris Fundacja Edukacja do Wartości (organ prowadzący uczelnię) pozyskała z budżetu państwa potężne środki. Do kasy Collegium Intermarium trafiło ponad 4,6 miliona złotych z ówczesnych dotacji ministerialnych. Pieniądze te miały posłużyć budowie silnego ośrodka akademickiego, jednak placówka zamiast rozwijać badania, mierzyła się z kolejnymi skandalami wizerunkowymi i kadrowymi.

Z uczelni masowo odchodzili zarówno wykładowcy, jak i nieliczni studenci. O, tzw. elitarnej atmosferze głośno zrobiło się m.in. w kontekście zatrudniania kontrowersyjnych postaci, takich jak Ingrid Detter, podająca się za „księżną de Frankopan” i rzekomą doradczynię papieża Jana Pawła II – doniesienia te zostały szybko zweryfikowane i obalone przez historyków oraz bliskich współpracowników papieża.

Ordo Iuris mówi o „ataku”, ministerstwo twardo egzekwuje prawo

Władze uczelni oraz środowisko skupione wokół Ordo Iuris dotychczas odpierały zarzuty, zrzucając winę na „medialną nagonkę” oraz motywowane politycznie decyzje administracyjne. W oficjalnych oświadczeniach twierdzono, że niska frekwencja studentów to dowód na unikalny, anglosaski model tutoringu, który odrzuca masowość na rzecz jakości.

Decyzja ministra Marcina Kulaska o przymusowej likwidacji kończy ten eksperyment edukacyjny. Resort nauki nie pozostawił suchej nitki na sposobie zarządzania placówką, wskazując na szereg zaniedbań prawnych, które uniemożliwiają dalsze funkcjonowanie uczelni zgodnie z polskim ustawodawstwem.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: