Wielkie słowa uznania z obozu Trójkolorowych
Już w środę 9 września ruszają mistrzostwa Europy siatkarzy. Emocje sięgają zenitu, a eksperci i sami zawodnicy głośno mówią o rozkładzie sił na Starym Kontynencie. Szczególnie ciekawe wieści nadchodzą z obozu francuskiej kadry. Theo Faure, atakujący reprezentacji Francji i mistrz olimpijski z 2024 roku, wprost wskazał głównego kandydata do złota. I nie owijał w bawełnę.
Po niedawnym, niezwykle intensywnym starciu w XXIII Memoriale Huberta Jerzego Wagnera w Krakowie, gdzie Biało-Czerwoni pokonali Francuzów 3:1 i sięgnęli po dwunasty w historii triumf w tym turnieju, francuski bombardier docenił klasę podopiecznych Nikoli Grbicia. Choć poziom w Europie rośnie, a stawka jest ogromna – w tle czai się walka o olimpijskie kwalifikacje – to właśnie Polacy weszli na radar Francuzów jako ekipa do beatyfikacji.
Polska głównym faworytem do złota
W rozmowie ze *Strefą Siatkówki* Faure nie unikał trudnych pytań o presję i układ sił przed czempionatem.
— Poziom siatkówki w Europie jest naprawdę wysoki. Jest wiele drużyn, które w ostatnim czasie prezentują się naprawdę solidnie, ale według mnie to Polska jest jednym z poważniejszych kandydatów do złota — przyznał bez wahania francuski atakujący.
Słowa te nikogo w zasadzie nie dziwią. Polscy siatkarze tradycyjnie wkraczają w wielką imprezę z łatką faworytów, dźwigając na swoich barkach gigantyczne oczekiwania milionów kibiców. Dodatkowo, znakomita dyspozycja w Krakowie, gdzie Biało-Czerwoni ograli nie tylko Francję, ale i USA oraz Słowenię, udowodniła, że maszyna Nikoli Grbicia funkcjonuje na wysokich obrotach.
Młodość kontra doświadczenie na Starym Kontynencie
Warto zauważyć, że sama reprezentacja Francji przystępuje do mistrzostw Europy w mocno przebudowanym składzie. Złotą ekipę z Paryża w obecnej kadrze Trójkolorowych przypomina zaledwie trzech siatkarzy: Antoine Brizard, Stephen Boyer oraz Trevor Clevenot. Mimo to głód sukcesu w zespole rywali pozostaje nienasycony.
Faure podkreśla jednak, że turniej będzie drogą przez mękę, a ostateczny sukces zależy od detali i odporności psychicznej. Dla polskich kibiców opinia mistrza olimpijskiego to kolejne potwierdzenie, że nasza kadra celuje wyłącznie w najwyższy stopień podium. Czy presja sparaliżuje rywali, czy uskrzydli Polaków? Odpowiedzi poznamy już niebawem na europejskich parkietach.

KOMENTARZE