Sekretna misja szefa CIA w Moskwie. Jasny sygnał dla Kremla i ponura diagnoza wojny

Strona głównaPolityka

Sekretna misja szefa CIA w Moskwie. Jasny sygnał dla Kremla i ponura diagnoza wojny

Tajemnicza misja szefa CIA w Moskwie. Waszyngton wysłał Putinowi jasny sygnał
Donald Trump przerywa milczenie. Wyjawił cel tajemniczej wizyty szefa CIA w Moskwie
Trump rozwiewa wątpliwości: Rosja nie odważy się na uderzenie w Sojusz

25 sierpnia 2026 roku doszło do rzadkiej i utrzymanej w ścisłej tajemnicy wizyty szefa CIA w Rosji. Dyrektor amerykańskiej agencji wywiadowczej, John Ratcliffe, udał się do Moskwy, gdzie odbył poufne spotkania z przedstawicielami rosyjskich służb, w tym z szefem FSB Aleksandrem Bortnikowem. Celem tej niespodziewanej misji było przedstawienie Kremlowi bez ogródek surowej i pespektywicznej oceny sytuacji na froncie.

Ponura diagnoza z Waszyngtonu

Według informacji ujawnionych przez „New York Times”, Ratcliffe przekazał rosyjskim władzom bardzo krytyczne podsumowanie przebiegu trwającej inwazji. Waszyngton chciał uświadomić Kreml, że dalsze brnięcie w konflikt doprowadzi do jeszcze głębszego kryzysu militarnego i gospodarczego Rosji. W amerykańskim wywiadzie panuje przekonanie, że otoczenie Władimira Putina może nie przedstawiać mu w pełni realistycznego obrazu gigantycznych strat oraz faktycznego stanu wyniszczonej armii.

Amerykanie liczyli na to, że były oficer KGB – jakim jest Putin – weźmie ostrzeżenia płynące bezpośrednio od szefa CIA za bardziej wiarygodne niż standardowe komunikaty dyplomatyczne. Co istotne, podczas spotkań w stolicy Rosji nie sformułowano bezpośrednich gróźb dotyczących dodatkowych konsekwencji, jeśli Kreml zignoruje te sygnały. Chodziło raczej o chłodną kalkulację i wezwanie do rozpoczęcia poważnych rozmów pokojowych.

Ukraina się nie podda, a kulisy misji budzą kontrowersje

Wizyta Ratcliffe’a zbiegła się w czasie z narastającymi trudnościami Rosji na froncie, gdzie dotychczasowe postępy terytorialne okazały się nieproporcjonalnie małe w stosunku do ponoszonych kosztów ludzkich i materialnych. Zanim szef CIA wsiadł do samolotu lecącego do Rosji, przeprowadził rozmowy ze stroną ukraińską, zapewniając Kijów, że jego celem jest wyłącznie sonderowanie rosyjskich pozycji, a nie podejmowanie jakichkolwiek jednostronnych ustępств kosztem Ukrainy. Jak podkreślają zachodni analitycy, determinacja Kijowa do dalszej obrony wschodnich terenów pozostaje niezmieniona.

Reakcje polityczne na ten krok były mocno podzielone. Prezydent USA Donald Trump określił podróż jako „częściowo rutynową” i wyraził nadzieję, że wojna zbliża się do punktu, w którym obie strony będą chciały jej zakończenia. Z kolei szef rosyjskiego wywiadu zagranicznego (SVR) Siergiej Naryshkin próbował bagatelizować spotkanie, nazywając je „standardowym formatem roboczym”. Niezależnie od dyplomatycznej retoryki, niespodziewana wizyta amerykańskiego szpiega nr 1 pokazuje, że za zamkniętymi drzwiami trwa nerwowe szukanie wyjścia z krwawego pata.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: