Tajemnicza misja w Moskwie. USA miały zażądać od Kijowa wstrzymania ataków

Strona głównaPolityka

Tajemnicza misja w Moskwie. USA miały zażądać od Kijowa wstrzymania ataków

Donald Trump przerywa milczenie. Wyjawił cel tajemniczej wizyty szefa CIA w Moskwie
Tajemnicza misja szefa CIA w Moskwie. Waszyngton wysłał Putinowi jasny sygnał
Tajemnicza misja szefa CIA w Moskwie. Ekspertka wskazuje ukryte motywy Waszyngtonu

Niezapowiedziana wizyta szefa CIA w rosyjskiej stolicy

25 sierpnia 2026 roku media obiegła informacja o nietypowej dyplomatycznej i wywiadowczej misji. Stany Zjednoczone zwróciły się do władz w Kijowie z bezpośrednią prośbą o wstrzymanie uderzeń dronów i pocisków dalekiego zasięgu na Moskwę, Petersburg oraz północne regiony Rosji. Powodem okazała się poufna i ściśle strzeżona wizyta amerykańskiej delegacji wysokiego szczebla.

Jak poinformowały amerykańskie stacje oraz portal RBC-Ukraina, na pokładzie wojskowego samolotu transportowego Boeing C-17 Globemaster III, który wylądował na moskiewskim lotnisku Wnukowo, znajdował się dyrektor CIA John Ratcliffe. Maszyna dotarła do Rosji po wcześniejszym międzylądowaniu w Rydze. Dla Ratcliffe’a była to pierwsza znana publicznie podróż do rosyjskiej stolicy od momentu objęcia stanowiska szefa amerykańskiego wywiadu.

Kijów przystał na warunki Waszyngtonu

Według ustaleń dziennikarzy „Financial Times”, administracja prezydenta Donalda Trumpa zabiegała o to, aby ukraińskie siły zbrojne powstrzymały się od działań odwetowych w dniach 24–26 sierpnia. Strona ukraińska miała wyrazić zgodę na ten kilkudniowy rozejm powietrzny wokół głównych miast Rosji na czas trwania misji wywiadowczej.

Obecność amerykańskich dyplomatów i szefa CIA w Moskwie natychmiast wywołała falę spekulacji na świecie. Choć oficjalne cele wizyty nie zostały w pełni podane do publicznej wiadomości, analitycy przypominają historyczne analogie. Podobny krok miał miejsce w listopadzie 2021 roku, kiedy to ówczesny szef CIA William Burns odwiedził Moskwę tuż przed wybuchem pełnoskalowej wojny, próbując odwieść Władimira Putina od eskalacji.

Szybki powrót i brak oficjalnych komentarzy

Pobyt amerykańskiej delegacji w Rosji trwał zaledwie kilka godzin. Zgodnie z raportami zachodnich mediów, po odbyciu niezbędnych spotkań zamkniętych John Ratcliffe oraz pozostali członkowie misji opuścili rosyjską stolicę.

Kreml początkowo unikał bezpośrednich komentarzy w tej sprawie, a rzecznik Dmitrij Peskov twierdził, że oficjalne rozmowy na najwyższym szczeblu z przedstawicielami Białego Domu nie były w harmonogramie. Sytuacja ta uwypukla jednak skomplikowaną grę dyplomatyczną toczącą się w tle trwającego konfliktu, w której kanały wywiadowcze między Waszyngtonem a Moskwą – pomimo ogromnych napięć i sporu m.in. wokół sytuacji na Bliskim Wschodzie – wciąż pozostają aktywne.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL – wiadomości, wydarzenia

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: