Rynek szykuje się na ruch w grudniu
Data publikacji: 7 września 2026 r.
Europejski Bank Centralny może nie poprzestać na spodziewanych ruchach we wrześniu. Analitycy Deutsche Banku opublikowali zaktualizowaną prognozę, z której wynika, że cykl zacieśniania polityki monetarnej w strefie euro potrwa dłużej, niż zakładano jeszcze kilka tygodni temu. Niemiecki gigant finansowy oczekuje obecnie, że po wrześniowej podwyżce o 25 punktów bazowych, bank centralny wykona kolejny analogiczny ruch również podczas grudniowego posiedzenia.
Taki scenariusz windowałby docelową stopę depozytową EBC do poziomu 2,75%. Jeszcze niedawno konsensus rynkowy zakładał zatrzymanie stóp na pułapie 2,5%. Co się zmieniło? Odpowiedź kryje się w surowcowych realiach i napięciach geopolitycznych.
Ceny energii mieszają w modelach makroekonomicznych
Głównym motorem zmian prognoz są nieustępujące ryzyka wokół cen energii. Napięcia na Bliskim Wschodzie i sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz sprawiają, że rynki surowcowe pozostają nerwowe. Choć początkowo liczono na szybkie wygaśnięcie wstrząsów podażowych, rzeczywistość okazała się bardziej brutalna. Koszty surowców kładą się cieniem na perspektywach inflacyjnych, zmuszając instytucje finansowe do rewizji modeli.
Warto zauważyć, że presja cenowa nakłada się na zaskakująco odporny wzrost gospodarczy w strefie euro. Gospodarka trzyma się mocniej, niż wróżono jej w czarnych scenariuszach, co daje EBC komfort polityczny do dalszego podnoszenia kosztów pieniądza bez obawy o natychmiastowe uduszenie koniunktury. Z drugiej strony, rynek pracy pozostaje relatywnie stonowany, a presja płacowa nie rośnie w alarmującym tempie – co akurat na ten moment powstrzymuje jastrzębie przed snuciem wizji stóp procentowych przekraczających próg 3%.
Co na to inni?
Deutsche Bank nie jest w swoich przewidywaniach odosobniony. Podobne głosy płyną m.in. z JPMorgan, gdzie analitycy również wskazują na ryzyko przedłużenia cyklu podwyżek w reakcji na lepką inflację bazową. Najbliższe posiedzenie Rady Prezesów EBC zaplanowane na 10 września 2026 roku przyniesie niemal pewną podwyżkę do 2,50%. Prawdziwą zagadką pozostaje jednak to, jak klarownie bank zasygnalizuje swoje intencje na końcówkę roku. Jedno jest pewne: taniego pieniądza w Europie tak szybko nie zobaczymy.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE