Gdzie uciekają miliardy euro z Europy? Bruksela chce zatrzymać kapitał przed wypłynięciem do USA

Strona głównaPieniądze

Gdzie uciekają miliardy euro z Europy? Bruksela chce zatrzymać kapitał przed wypłynięciem do USA

Milionowe przekręty w TV Biełsat. Prokuratura stawia zarzuty dwóm biznesmenom
Narodowy Bank Polski kręci nosem na pomysł KNF. Chodzi o hipoteki i stopy referencyjne
Polska i unijni sojusznici naciskają na Brukselę. Chcą sięgnąć po zamrożone miliardy Kremla

Europejskie oszczędności na celowniku Brukseli

Wrzesień 2026 roku przynosi kolejne ożywione dyskusje wokół kondycji finansowej Starej Europy. Europejskie gospodarstwa domowe zgromadziły potężne aktywa finansowe szacowane na około 40 bilionów euro. Problem polega na tym, że te pieniądze – zamiast napędzać rodzimą gospodarkę – często leżą bezczynnie na niskooprocentowanych depozytach lub szerokim strumieniem płyną za ocean. Od 2020 roku to właśnie Stany Zjednoczone pozostają głównym kierunkiem ucieczki unijnego kapitału.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, podczas wystąpienia w Paryżu nie owijała w bawełnę. Określiła europejski kapitał mianem „leniwego”. Według unijnych danych aż 10 bilionów euro wciąż spoczywa na tradycyjnych kontach bankowych, nie przynosząc właścicielom satysfakcjonujących zysków, a gospodarce – niezbędnego tlenu.

Amerykański sen, europejska rzeczywistość

Dlaczego kapitał ucieka do USA? Różnice w modelach finansowych obu gospodarek są uderzające. Podczas gdy w strefie euro gotówka i bezpieczne depozyty stanowią ponad 30% aktywów gospodarstw domowych, za oceanem Amerykanie znacznie śmielej lokują środki w instrumenty rynkowe i akcje. W efekcie setki miliardów euro rocznie zasilają amerykańskie rynki kapitałowe, napędzając tamtejsze innowacje.

Tymczasem Europa mierzy się z gigantyczną luką inwestycyjną. Zgodnie z przełomowym raportem byłego szefa EBC Mario Draghiego, Unia potrzebuje dodatkowych 750–800 miliardów euro rocznie do 2030 roku, aby sfinansować kosztowną transformację energetyczną, cyfryzację oraz unijną obronność. Przy rosnącym zadłużeniu publicznym wielu krajów członkowskich, tradycyjne budżety państw nie wchodzą już w grę.

Unia Oszczędności i Inwestycji – szansa czy zagrożenie?

Odpowiedzią Brukseli ma być forsowana Unia Oszczędności i Inwestycji (UOI). Plan zakłada stworzenie zachęt podatkowych, uproszczenie przepisów oraz wprowadzenie nowych, bardziej atrakcyjnych produktów finansowych, które skłonią obywateli do przeniesienia oszczędności z bankowych skarbonek na rynki kapitałowe.

Inicjatywa budzi jednak spore kontrowersje. W mediach społecznościowych zawrzało, a część obywateli obawia się, że urzędnicy chcą dobrać się do ich prywatnych pieniędzy. Krytycy wskazują, że zamiast sztucznie sterować kapitałem za pomocą regulacji, Bruksela powinna zająć się realnymi problemami Starego Kontynentu: drogą energią, wysokimi podatkami i przerostem biurokracji. Bo kapitał – jak rzeka – płynie tam, gdzie ma najlepsze warunki do wzrostu.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: