Rewolucja w BLIK-u od września. Automatyczna blokada wytnie tysiące domen

Strona głównaPieniądze

Rewolucja w BLIK-u od września. Automatyczna blokada wytnie tysiące domen

Milionowe przekręty w TV Biełsat. Prokuratura stawia zarzuty dwóm biznesmenom
Polski dług na skraju wytrzymałości. Rząd dolewa oliwy do ognia
Piotr Puchalski nowym szefem Blika. Kto zastąpi Dariusza Mazurkiewicza?
Dlaczego Pimco uważa, że obligacje długoterminowe znów są w grze?
Gdzie uciekają miliardy euro z Europy? Bruksela chce zatrzymać kapitał przed wypłynięciem do USA
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Koniec z łatwym przelewem do szarej strefy

Już od 1 września 2026 roku najpopularniejsza metoda płatności mobilnych w Polsce zyskuje zupełnie nowe, bezkompromisowe narzędzie kontroli. Polski Standard Płatności (PSP) – operator systemu BLIK – wprowadza mechanizm, który automatycznie utnie wszelkie próby opłacania usług na stronach oferujących hazard niezgodnie z polskim prawem.

Przelew nie dojdzie do skutku, a transakcja zostanie ucięta w ułamku sekundy – dokładnie w momencie autoryzacji. Koniec z czekaniem na ruch banku po fakcie. Tym razem cyfrowy szlaban zaciąga się bezpośrednio wewnątrz krajowego systemu płatniczego.

Jak zadziała nowa blokada?

Cały proces odbywa się całkowicie w tle i nie wymaga od użytkownika żadnych dodatkowych działań. Kiedy spróbujesz sfinalizować transakcję w sieci, system natychmiast zweryfikuje adres odbiorcy.

Dzięki specjalnemu połączeniu przez interfejs API, BLIK sprawdzi domenę z oficjalnym, prowadzonym przez Ministerstwo Finansów rejestrem domen zakazanych. Jeśli adres widnieje na czarnej liście, pieniądze nigdzie nie wypłyną. Co kluczowe dla szczelności całego rozwiązania:

  • Zgoda prezesa Narodowego Banku Polskiego pozwoliła objąć mechanizmem cały schemat płatniczy.
  • Blokada uderzy również w transakcje procesowane z udziałem zagranicznych agentów rozliczeniowych.
  • Sprawdzane będą absolutnie wszystkie próby opłat powiązane z bazą resortu.

Skala zjawiska i codzienne nawyki

Wspomniany rejestr Ministerstwa Finansów pęka w szwach. Znajduje się w nim już ponad 55 tysięcy domen, a każdego miesiąca ta pokaźna lista powiększa się średnio o kolejnych 700 nielegalnych adresów. Resort twardo walczy z czarnym rynkiem – z danych rządowych wynika, że udział szarej strefy w hazardzie internetowym spadł z potężnych 58,6 procent w 2017 roku do 29,1 procent w 2024 roku.

Czy zwykły użytkownik odczuje te zmiany? Absolutnie nie. Standardowe zakupy w ulubionych sklepach internetowych, codzienne wypłaty gotówki z bankomatów, opłacanie rachunków czy błyskawiczne przelewy na telefon będą działać dokładnie tak jak dotychczas. Zmiana dotknie wyłącznie tych, którzy próbują zostawić pieniądze u nieautoryzowanych, zagranicznych czy krajowych bukmacherów i wirtualnych kasyn spoza oficjalnego monopolu Totalizatora Sportowego.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: