Anatomia sprzed 60 tysięcy lat rzuca inne światło na ludzkich kuzynów
Gdy w 2003 roku w jaskini Liang Bua na indonezyjskiej wyspie Flores natrafiono na szczątki pradawnego człowieka, świat antropologii zamarł. Osobnik oznaczony symbolem LB 1, dorosła samica mierząca zaledwie około 1 metra wzrostu i ważąca niespełna 25 kg, natychmiast zyskała przydomek „hobbita”. Przez lata wokół Homo floresiensis narosło mnóstwo mitów. Czy to chory przedstawiciel Homo sapiens? A może miniaturowa gałąź ewolucyjna?
Najnowsze badania międzynarodowego zespołu naukowców, opublikowane pod koniec sierpnia na łamach American Journal of Biological Anthropology, całkowicie zmieniają dotychczasowy punkt widzenia. Okazuje się, że miednica tego miniaturowego hominida była znacznie bardziej ludzka, niż sądzono.
Kości biodrowe opowiadają nową historię
Wcześniejsze analizy sugerowały, że górne fragmenty kości biodrowych LB 1 mocno odchylały się na boki. Takie cechy zbliżały „hobbita” raczej do znacznie starszych ewolucyjnie istot, takich jak słynna „Lucy” (Australopithecus afarensis), niż do współczesnych ludzi. Antropolog Kristi Lewton z University of Southern California wraz z kolegami postanowiła jednak przyjrzeć się temu problemowi na nowo. Wykorzystując zaawansowane skany mikrotomografii komputerowej, badacze dokładnie zmierzyli geometrię miednicy.
Wyniki okazały się zaskakujące:
- Większość mierzonych parametrów anatomicznych miednicy LB 1 mieści się w szerokim zakresie zmienności anatomicznej współczesnego człowieka.
- Kształt kości wskazuje na to, że Homo floresiensis poruszał się w sposób wyprostowany, a mechanika jego bioder była zaskakująco bliska naszej.
- Jednocześnie naukowcy podkreślają, że nie był to sprinter – ze względu na specyficzną budowę stóp i proporcje ciała, „hobbici” przemieszczali się raczej niespiesznie i rzadko wuszali w dalekie wędrówki.
Zagadka pochodzenia wciąż nierozwiązana
Mimo że nowatorska analiza biomechaniczna przybliża Homo floresiensis do rodzaju Homo pod względem sposobu chodzenia, ewolucyjna układanka wcale nie staje się prostsza. Hobbiti z Flores to istny miks cech: ich dłonie przypominają te spotykane u australopiteków, podczas gdy ramiona i barki są już typowo ludzkie. Do tego dochodzi miniaturowa puszka mózgowa o objętości zaledwie ok. 400 cm³ – porównywalna do mózgu szympansa.
Choć wyspa Flores przez miliony lat była odizolowanym skrawkiem lądu, gdzie miniaturyzacja dotknęła również lokalną faunę (jak karłowate słonie czy gigantyczne szczury), pochodzenie samego Homo floresiensis wciąż dzieli świat nauki. Jedno jest pewne: ci majni mieszkańcy dżungli potrafili wytwarzać kamienne narzędzia i żyli na ziemi jeszcze wtedy, gdy Homo sapiens stawiał na niej swoje pierwsze kroki. Ich historia wciąż skrywa mroczne tajemnice, których dzisiejsza nauka dopiero zaczyna się domyślać.
Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE