Niezwykłe znalezisko w jaskini Hohle Fels. Maleńkie ptaszki sprzed 40 tysięcy lat zachwycają naukowców

Strona głównaNauka

Niezwykłe znalezisko w jaskini Hohle Fels. Maleńkie ptaszki sprzed 40 tysięcy lat zachwycają naukowców

Sekrety upadającego imperium. Nowe fakty o życiu w rzymskim porcie nad Morzem Północnym
Kujawskie pole pełne tajemnic. Odkryto groby sprzed dwóch tysięcy lat
Sensacyjne odkrycie na Dolnym Śląsku. Odnaleziono trumny dawnych panów Zamku Książ

Prehistoryczna miniaturyzacja z Jury Szwabskiej

Wyobraź sobie, że siedzisz w ciemnej jaskini, ogrzewając się blaskiem ogniska. Zamiast odpoczywać po trudach polowania na wielkie zwierzęta, sięgasz po kawałek cennego kościanego surowca – kości mamuta – i za pomocą prymitywnych narzędzi krzemiennych rzeźbisz obiekt mieszczący się na paznokciu. Brzmi jak szaleństwo? Dokładnie to zrobili artyści ery lodowcowej.

Podczas wykopalisk prowadzonych w słynnej jaskini Hohle Fels w południowo-zachodnich Niemczech archeolodzy z Uniwersytetu w Tybindze natrafili na absolutną perełkę. To dwie miniaturowe figurki ptaków, które liczą sobie około 40 tysięcy lat. Znalezisko wstrząsnęło światem nauki, udowadniając, że wyobraźnia i zdolności manualne pierwszych przedstawicieli *Homo sapiens* w Europie stały na niewyobrażalnie wysokim poziomie.

Wymiary, które odbierają mowę

Większość znanych dotąd figurek z okresu oryniackiego mierzyła średnio od 3 do 9 centymetrów. Nowo odkryte ptaszki całkowicie burzą ten schemat. Ich wymiary to zaledwie ok. 2 × 1 × 0,5 cm.

Co więcej, mniejszy egzemplarz waży zaledwie 0,7 grama, a większy – 1,3 grama. Można je bez trudu położyć na koniuszku palca i niemal ich nie poczuć. Mimo mikroskopijnej skali, twórcy włożyli w ich stworzenie gigantyczną precyzję:

  • Pierwsza figurkowa rzeźba zachowała się w stanie nienaruszonym. Przedstawia ptaka w spoczynku, najprawdopodobniej wysiadującego jaja, z wyraźnie zaznaczonymi oczami.
  • Druga figurka jest niekompletna, lecz ukazuje stworzenie z rozpostartymi skrzydłami – w locie bądź podczas lądowania – z widocznym unikalnym dziobem oraz nacięciami idealnie imitującymi upierzenie.

Dzieło jednego rzeźbiarza czy przypadkowy zbieg okoliczności?

Oba obiekty wydobyto z tej samej warstwy osadów kulturowych. Leżały w odległości zaledwie 1,5 metra od siebie. Choć naukowcy nie mają pewności, czy wyszły spod dłuta tej samej osoby, ich niemal identyczny kontekst stratygraficzny pobudza wyobraźnię.

Jak podkreśla kierujący pracami prof. Nicholas Conard z Uniwersytetu w Tybindze, rzeźby nie są uproszczonymi symbolami. To zapis uważnej, trzeźwej obserwacji natury. Badacze podejrzewają, że miniatury mogą przedstawiać pardwę – ptaka niezwykle powszechnego w tamtym regionie w epoce lodowcowej.

Sekretny podpis jaskini Hohle Fels

Jaskinia Hohle Fels, położona na terenie Jury Szwabskiej wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, to prawdziwy skarbiec. To stamtąd pochodzi słynna, starsza od innych o tysiąclecia Wenus z Hohle Fels czy najstarsze znane ludzkości flety kościane.

Fascynujący jest fakt, że motyw ptaka wydaje się specyficzną „wizytówką” tego konkretnego miejsca. Podczas gdy na innych stanowiskach oryniackich w regionie masowo rzeźbiono lwy jaskiniowe, mamuty czy konie, w Hohle Fels powracają ptaki. Czy były osobistymi amuletami dawnych łowców, elementem wierzeń, czy wyrazem lokalnej tożsamości? Tego prawdopodobnie nie dowiemy się nigdy, ale miniaturowe ptaszki na zawsze zmieniły nasze postrzeganie sztuki sprzed 40 wieków.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: