Średniowieczny gigant zamknięty w skromnych liczbach
Wyobraź sobie miejscowość, która w czasach Piastów rosła w siłę na równi z Krakowem czy Sandomierzem, a dziś zmieściłaby się w kilku blokach mieszkalnych. Mowa o Wiślicy – niezwykłym zakątku województwa świętokrzyskiego, położonym malowniczo nad brzegami meandrującej Nidy. Choć obecnie stałe zameldowanie ma tu zaledwie około 500 osób, echa dawnej chwały wciąż rezonują w każdym zakątku tego miniaturowego miasteczka.
Jej korzenie sięgają głęboko w X wiek. Był moment w XII stuleciu, kiedy Wiślica dzierżyła status stolicy odrębnego księstwa. Pełniła funkcję potężnego ośrodka administracyjnego i religijnego kasztelanii. Dziś po dawnej potędze zostały monumentalne świadectwa i podziemia pełne unikatowych skarbów.
Skarby ukryte pod ziemią i walka z wilgocią
O tym, że nie mamy do czynienia ze zwykłą prowincją, świadczą wykopaliska archeologiczne prowadzone tu z przerwami od lat 50. XX wieku. To wtedy, przy okazji obchodów tysiąclecia państwa polskiego, odkryto m.in. słynną Płytę Orantów, relikty rezydencji książęcej oraz fundamenty aż sześciu romańskich świątyń.
Sercem dawnej i współczesnej Wiślicy pozostaje gotycka bazylika kolegiacka Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, ufundowana niegdyś przez Kazimierza Wielkiego. Świątynia kryje bezcenne, unikatowe w skali kraju bizantyjskie freski. Obecnie trwa tam skomplikowana i niezwykle delikatna renowacja. Konserwatorzy prowadzą bezwzględną walkę z wilgocią oraz niszczącym zasoleniem murów, które zagrażają wiekowym polichromiom.
Odzyskanie praw miejskich i trudna codzienność
Historia nie oszczędzała tego miejsca. Ciosy, takie jak potop szwedzki oraz surowe represje po powstaniu styczniowym, doprowadziły do upadku i odebrania praw miejskich w 1870 roku. Przez dekady Wiślica była zwykłą wsią, aż do symbolicznego przełomu – 1 stycznia 2018 roku miejscowość oficjalnie odzyskała status miasta, stając się wówczas najmniejszym ośrodkiem miejskim w Polsce (tytuł ten dzierży obecnie sąsiedni Opatowiec).
Wyludnienie, starzejące się społeczeństwo i cichnący z wolkiem gwar to polska prowincjonalna rzeczywistość. Jednak Wiślica ze swoją unikalną historią nie zamienia się w skansen. Przyciąga turystów szukających oddechu na szlakach Ponidzia i fascynatów średniowiecznych zagadek, udowadniając, że wielkość miejsca nie mierzy się liczbą meldunków, lecz ciężarem gatunkowym przeszłości.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE