29 września 2026 roku giełdowy Bumech obiegł rynek informacją, która odbije się głośnym echem w polskiej gospodarce. Zarząd Przedsiębiorstwa Górniczego „Silesia” – największej prywatnej kopalni węgla w kraju, zlokalizowanej w Czechowicach-Dziedzicach – oficjalnie skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew przeciwko Skarbowi Państwa .
Kwota robi wrażenie. Spółka domaga się aż 5,1 mld zł odszkodowania . Korzenie tego konfliktu sięgają gorącą jesienią i latem 2022 roku, kiedy polski rynek energetyczny drżał w posadach po napaści Rosji na Ukrainę .
Kryzys, embargo i decyzja premiera
Gdy Warszawa zdecydowała się na natychmiastowe embargo na surowcowe dostawy ze Wschodu, nad krajem zawisło widmo zamarzniętych kaloryferów. Reagując na zagrożenie, ówczesny prezes Rady Ministrów, Mateusz Morawiecki, sięgnął po przepisy ustawy o zarządzaniu kryzysowym .
13 lipca 2022 roku wydał kontrowersyjną decyzję nakazującą dwóm gigantom kontrolowanym przez państwo – spółkom PGE Paliwa oraz Węglokoks – masowy, interwencyjny import węgla z kierunków takich jak Kolumbia, Indonezja czy RPA .
Cel był szczytny: nasypać górę zapasów przed zimą. Diabeł tkwił jednak w szczegółach wykonawczych.
Rynkowe tsunami i nierówna gra
Właściciele PG Silesia wskazują, że państwowi gracze otrzymali potężną tarcze ochronną: gwarancje finansowe, pokrycie stu procent strat ze sprzedaży surowca poniżej kosztów jego sprowadzenia oraz priorytet logistyczny na torach i w portach .
Efekt? Wolny rynek pękł pod naporem państwowych subsydiów. Prywatna kopalnia, walcząca o przetrwanie w realiach nagłych wstrząsów, poczuła się zepchnięta na margines. Zdaniem zarządu doszło do drastycznego zaburzenia reguł konkurencji .
- Szkoda rzeczywistca: ok. 4,67 mld zł
- Utracone korzyści (lata 2023–2025): ok. 425,3 mln zł
Od próby ugody do wojny w sądzie
Zanim sprawa trafiła na wokandę, próbowano rozmawiać polubownie. W czerwcu podjęto próby ugody, jednak Skarb Państwa nie wyraził zainteresowania kompromisem . Skutek? Poza pozwem cywilnym o zapłatę, kopalnia złożyła również wniosek o zabezpieczenie roszczenia .
To niejedyny ból głowy dla państwowych instytucji w tej sprawie. Skutki tamtej decyzji pod lupę wzięła już wcześniej Komisja Europejska, badając skargi na zakłócenie unijnego rynku, a Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych również składała zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w powiązanych wątkach importowych .
Szykuje się gigantyczna, wieloletnia batalia prawna, w której stawką są miliardy złotych z kieszeni podatników.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE