Cena prawdy w energetyce. Szef Orlen Termika stracił fotel
W polskim sektorze energetycznym zawrzało po decyzji, która zapadła w środę, **16 września 2026 roku**. Zaledwie kilkanaście godzin po wystąpieniu na XXX Forum Ciepłowników Polskich w Międzyzdrojach, **Andrzej Gajewski** został odwołany z funkcji prezesa zarządu oraz członka zarządu **Orlen Termika**. Choć biuro prasowe koncernu powściągliwie komentuje sprawę, media zgodnie wskazują jednoznaczny powód: brutalnie szczerą diagnozę na temat krajowych rezerw surowca.
Co takiego powiedział menedżer, że w błyskawicznym tempie stracił posadę piastowaną od czerwca 2024 roku (gdy spółka funkcjonowała jeszcze jako PGNiG Termika)? Gajewski bez ogródek skomentował realia nadchodzącego sezonu grzewczego.
„Będziemy szorować po dnie”
Podczas konferencji nad morzem prezes Orlen Termika nie owijał w bawełnę. Wskazał na spektrum problemów: od mroźnej poprzedniej zimy, która mocno wyczerpała zapasy, po echa geopolityczne i kryzysy w rejonie Bliskiego Wschodu (w tym blokadę cieśniny Ormuz), które windowały ceny gazu. W efekcie cała branża energetyczna musiała ratować się tańszym węglem.
– *Jeśli będzie mroźna zima, to węgla zabraknie. Będziemy wszyscy szorować po dnie. Uważam, że to największe ryzyko, które nas dzisiaj czeka* – grzmiał z estrady Gajewski. Jednocześnie zaznaczał, że kierowana przez niego spółka – odpowiedzialna za dostawy ciepła m.in. dla Warszawy i okolic (zakłady na Żeraniu, Siekierkach, Woli, Kawęczynie i w Pruszkowie) – zawczasu zadbała o bezpieczeństwo, zwożąc do magazynów około **1,5 mln ton surowca**. Przekonywał, że komunikat ma charakter czysto profilaktyczny i pozytywny. Koncern miał jednak inne zdanie.
Dane nie lie. Co dzieje się z węglem w Polsce?
Dymisja Gajewskiego odbija się szerokim echem, zwłaszcza że twarde dane rynkowe potwierdzają jego obawy. Z informacji Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) wynika, że w pierwszym półroczu import węgla energetycznego do Polski wystrzelił o **168 proc.**, osiągając poziom **3,06 mln ton**. Równocześnie zapasy surowca przy kopalniach topnieją w oczach – na koniec lipca odnotowano ich spadek o ok. 43% rdr.
Wtórują temu sygnały płynące z Polskiej Grupy Górniczej (PGG), której szef przyznał, że tegoroczne zwały węgla przy kopalniach zostaną do końca grudnia niemal całkowicie wyzerowane. Czy odwołanie prezesa Orlen Termika to próba gaszenia pożaru w mediach, czy kara za naruszenie corporate governance? Jedno jest pewne: zimowa rzeczywistość w polskich elektrociepłowniach zapowiada się wyjątkowo nerwowo.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE