Chiński przemysł stoczniowy miażdży konkurencję. Aż 82 proc. globalnego tortu w rękach Pekinu

Strona głównaBiznes

Chiński przemysł stoczniowy miażdży konkurencję. Aż 82 proc. globalnego tortu w rękach Pekinu

Ceny ropy w Europie wystrzeliły. Fizyczny surowiec przekroczył 130 USD za baryłkę
Napięcia wokół cieśniny Ormuz. Donald Trump komentuje sytuację i stawia warunki
Zderzenie gigantów. Teheran ostrzega sojuszników USA przed nowymi sankcjami

Chińska dominacja na morzach i oceanach osiąga bezprecedensowy pułap

Światowy handel przestał płynąć starymi torami. Geopolityczny chaos i napięcia na Bliskim Wschodzie wywróciły globalną logistykę do góry nogami. W tym samym czasie chińskie stocznie notują potężny, wręcz historyczny skok, zgarniając bezprecedensowe **82 proc. światowego udziału** w nowych zamówieniach.

Z najnowszych danych opublikowanych w połowie 2026 roku wynika, że liczba kontraktów zawieranych w Państwie Środka niemal potroiła się rok do roku. Takiego tempa ekspansji nie widział dotąd żaden kraj w nowoczesnej historii przemysłu okrętowego.

Efekt Bliskiego Wschodu i cieśniny Ormuz

Dlaczego armatorzy masowo ruszyli po nowe statki właśnie do chińskich portów? Kluczem do zagadki jest sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej. Wojna na Bliskim Wschodzie oraz faktyczny paraliż żeglugi przez strategiczną **cieśninę Ormuz** zmusiły państwa azjatyckie, mocno uzależnione od dostaw ropy naftowej, do drastycznej zmiany tras.

Zamiast krótkich kursów, tankowce muszą pokonywać znacznie dłuższe, alternatywne szlaki morskie. To nagle wygenerowało gigantyczne zapotrzebowanie na dodatkową flotę. Jak zauważa Stephen Gordon z renomowanej firmy Clarksons Research: _„Gdy sytuacja geopolityczna staje się coraz bardziej skomplikowana, rośnie potrzeba zabezpieczenia większych zdolności przewozowych”_.

Skala, która zawstydza Zachód

Statystyki robią piorunujące wrażenie. W samym pierwszym półroczu chińskie zakłady zabezpieczyły zamówienia sięgające **121,06 mln ton nośności (DWT)**. Państwowy moloch **China State Shipbuilding Corp. (CSSC)** podwoił wolumen nowych kontraktów do poziomu 22,45 mln DWT, a prywatny gigant Hengli Heavy Industries podpisał umowy na budowę aż **207 jednostek**.

  • **82%** globalnego rynku nowych zamówień należy do Chin.
  • Portfel zleceń zapewnia chińskim stoczniom pełne obłożenie pracy nawet na **siedem lat do przodu**.
  • Kraje takie jak Korea Południowa i Japonia zostają daleko w tył, tracąc pole manewru.

Ekosystem, z którym nikt nie może wygrać

Eksperti ds. rynku morskiego wskazują, że sukces Chin nie opiera się wyłącznie na taniej sile roboczej. To efekt potężnego, samowystarczalnego ekosystemu przemysłowego. Dostęp do lokalnych hut stali, zaawansowana technologia zielonych napędów (w tym statków na LNG czy metanol) oraz elastyczność modułowej produkcji pozwalają Chińczykom budować szybciej i taniej.

Taka potęga produkcyjna sprawia, że plany mocarstw zachodnich – w tym Stanów Zjednoczonych – dotyczące odbudowy własnego, podupadłego przemysłu stoczniowego stają się gigantycznym wyzwaniem o niepewnym finale. Światowa logistyczna szachownica została ułożona na nowo, a klucz do globalnych dostaw leży dziś w chińskich dokach.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: