17 września 2026 roku zapisał się jako wyjątkowo trudny moment dla władz i inwestorów Raiffeisen Bank International (RBI). Wiedeński gigant finansowy znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak znana z agresywnej polityki analitycznej firma Grizzly Research opublikowała miażdżący raport. W efekcie notowania banku na giełdzie w Wiedniu zanotowały głęboki, bo sięgający niemal 9% spadek, stając się najszybciej tracącym na wartości blue chipem dnia.
Milardowe powiązania i oskarżenia o omijanie sankcji
Według ustaleń amerykańskiego short-sellera, austriacki pożyczkodawca rzekomo stał się kluczowym kanałem służącym do omijania zachodnich sankcji nałożonych na gospodarkę Moskwy. Autority śledztwa wskazują, że przez rosyjską filię banku – AO Raiffeisenbank – przeprowadzono transakcje handlowe o wartości aż 1,19 miliarda dolarów.
Co najbardziej alarmujące, w dokumentach celnych przewijają się towary objęte restrykcjami importowymi i eksportowymi. Wśród kontrowersyjnych przesyłek miały znajdować się m.in.:
- komponenty wykorzystywane w rosyjskich czołgach bojowych,
- precyzyjne celowniki strzeleckie,
- zaawansowane obrabiarki mogące służyć do produkcji pocisków balistycznych oraz głowic nuklearnych.
Grizzly Research uderzyło w czuły punkt, przeprowadzając dodatkowo prowokacyjne testy (tzw. undercover investigation). Z ich relacji wynika, że niektórzy pracownicy banku wykazali zaskakującą elastyczność, ułatwiając potencjalnym klientom obchodzenie rygorystycznych kontroli – w tym w kontaktach powiązanych z Iranem czy zbiórkami na rosyjskie drony bojowe.
Stanowcza odpowiedź banku i skomplikowane tło geopolityczne
Kierownictwo RBI błyskawicznie odniosło się do stawianych zarzutów, wydając oficjalne oświadczenie. Bank kategorycznie odrzucił publikację Grizzly Research, określając ją mianem wprowadzającej w błąd i zawierającej liczne błędy faktyczne. Przedstawiciele instytucji podkreślili, że twardo stoją za swoimi procedurami compliance, które przeszły już przez niezliczone audyty i kontrole regulatorów.
Sytuacja wokół austriackiej grupy od lat przypomina jednak beczkę prochu. Rosyjski oddział Raiffeisena pozostaje największym zachodnim bankiem wciąż funkcjonującym na terenie Federacji Rosyjskiej, co czyni go kluczowym elementem m.in. dla płatności za europejskie dostawy gazu. Jednocześnie mrożenie miliardowych zysków przez Kreml oraz ciągnące się jak opera mydlana próby wyjścia z rosyjskiego rynku sprawiają, że każda nowa informacja wywołuje panikę na parkiecie. Rynek z niepokojem czeka na dalsze ruchy europejskich i amerykańskich nadzorców finansowych.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE