Historyczny krok w rezerwacie Ile-Bałchasz
Długie dekady oczekiwania dobiegły końca. Po blisko 80 latach nieobecności tygrysy oficjalnie wracają na wolność w Kazachstanie. W malowniczym i surowym rezerwacie przyrody Ile-Bałchasz, położonym w południowo-wschodniej części kraju, na wolność wypuszczono dorosłego samca tygrysa amurskiego o imieniu Amur. To przełomowy moment dla światowej ochrony przyrody i zwieńczenie wieloletnich, skomplikowanych przygotowań.
Ostatni przedstawiciele rodzimego tygrysa kaspijskiego widziani byli w tym regionie pod koniec lat 40. XX wieku. Bezwzględne polowania, kurczące się siedliska i zanik bazy pokarmowej doprowadziły wówczas do całkowitej zagłady gatunku w Azji Środkowej. Teraz historia zatacza koło, choć w nieco zmienionej, nowoczesnej odsłonie.
Od „Nadziei” do „Amura” – jak przebiega reintrodukcja?
Zwierzęta nie trafiły w dzicz przypadkowo. W maju do Kazachstanu sprowadzono z rosyjskiego obwodu chabarowskiego cztery dziko żyjące tygrysy amurskie. Wybór padł na ten podgatunek, ponieważ badania genetyczne udowodniły, że są one najbliższymi żyjącymi krewnymi wymarłego tygrysa kaspijskiego.
Zanim zwierzęta opuściły bezpieczne zagrody adaptacyjne, przeszły rygorystyczne testy weterynaryjne oraz behawioralne. Eksperci skrupulatnie badali ich kondycję, instynkt łowiecki oraz reakcje na obecność człowieka.
Jako pierwsza, pod koniec lipca, na wolność wyjechała samica Umit (co po kazachsku oznacza „nadzieję”). Trzeba przyznać, że aklimatyzacja przerosła najśmielsze oczekiwania badaczy:
- Pierwsza zdobycz: Zaledwie chwilę po uwolnieniu Umit upolowała wilka.
- Kolejne sukcesy: Kilka dni później jej łupem padł dzik, co potwierdziło, że drapieżnik doskonale radzi sobie bez ludzkiej pomocy.
- Stały monitoring: Zarówno Umit, jak i wypuszczony niedawno samiec Amur noszą specjalne obroże z nadajnikami GPS/GSM. Ich każdy krok śledzony jest przez sztab biologów za pomocą satelitów i fotopułapek.
Ambitny plan na przyszłość
Wprowadzenie drapieżników szczytowych to dopiero wierzchołek góry lodowej. Rząd Kazachstanu przy wsparciu międzynarodowych organizacji, takich jak WWF, realizuje gigantyczny plan odbudowy całego ekosystemu. W regionie jeziora Bałchasz masowo sadzone są tysiące drzew, a także z powrotem sprowadzane są zwierzęta roślinożerne – jelenie bucharskie i dziki.
Cel jest jasny: do 2035 roku w rezerwacie i jego okolicach ma zamieszkać stabilna populacja licząca 50 tygrysów. Czy ten śmiały eksperyment całkowicie odmieni oblicze kazachskiej przyrody? Czas pokaże, ale pierwsze tygodnie wolności udowadniają, że król stepów i trzcinowisk powrócił na swoje prawowite miejsce.
Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE