Pięć lat walki o jawność danych
Trwało to niemal pięć lat i wymagało stoczenia trzech wygranych bitew przed sądami administracyjnymi. Helsińska Fundacja Praw Człowieka dopiegła swego. Zdobyte w bólach twarde dane z wnętrza Trybunału Konstytucyjnego obnażyły to, o czym od dawna głośno spekulowano w kuluarach. Chodzi o systemowe, regularne i – co najważniejsze – bezprawne manipulowanie składami orzekającymi.
15 września 2026 roku prokurator z wyspecjalizowanego zespołu Prokuratury Krajowej oficjalnie wszczął śledztwo. Sprawa uderza w fundamenty funkcjonowania TK za czasów, gdy instytucją kierowała Julia Przyłębska.
Ręczne sterowanie i polityczne zlecenia
Wątpliwości śledczych budzi co najmniej 176 konkretnych postępowań z lat 2015–2020. W sprawach o wielkim ciężarze gatunkowym – dotyczących m.in. wyborów do KRS, przepisów o mediach publicznych czy statusu prokuratorów – składy sędziowskie zmieniano w sposób arbitralny. Zamiast losowania czy jasnych reguł ustawowych, decydował klucz polityczny. Cel był prosty: zagwarantować orzeczenia o z góry założonej treści.
Jak wyjaśniała rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak, postępowanie prowadzone jest w kierunku wielokrotnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych – sędziów uprawnionych do wyznaczania składów. Działania te miały prowadzić do osiągnięcia korzyści osobistych przez określone osoby i przedstawicieli dawnej władzy, co w efekcie pozbawiło TK przymiotu niezależności.
„Rozliczymy każdą decyzję”
Głos w sprawie zabrał minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Jego komentarz nie pozostawia złudzeń co do determinacji nowej ekipy rządzącej:
„Zjednoczona Prawica zniszczyła bezstronny organ kontroli konstytucyjności prawa dla doraźnych korzyści politycznych. Rozliczymy każdą decyzję niszczącą niezależność instytucji państwowych” – napisał ostro w mediach społecznościowych.
Choć obrońcy dawnego ładu w TK zapewne będą mówić o politycznej zemście, skala zgromadzonego przez HFPC materiału dowodowego sprawia, że prokuratorskie śledztwo może okazać się niezwykle trudną przeprawą dla dawnych władców polskiego wymiaru sprawiedliwości. Gra toczy się o wiarygodność całego państwa prawa.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE