Gdzie utknął wniosek o ekstradycję Ziobry? Kulisy opóźnienia w ambasadzie

Strona głównaPolityka

Gdzie utknął wniosek o ekstradycję Ziobry? Kulisy opóźnienia w ambasadzie

Piotr Niemczyk po wyjściu z aresztu uderza w policję: „Notatki były kłamliwe”
Piotr Niemczyk trafił do aresztu. Były opozycjonista skazany za protest klimatyczny
Afera wokół Zondacrypto eskaluje. Prokuratura żąda aresztu dla szefa PKOl
Paraliż kolei na Śląsku przez kradzież za grosze. Sprawcy w aresztach
Radosław Piesiewicz z wnioskiem o areszt. Śledczy ujawniają kulisy śledztwa ws. Zondacrypto
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Miesiąc w zawieszeniu. Dokumenty w sprawie Ziobry utknęły w ambasadzie

27 lipca 2026 roku Prokuratura Krajowa z dumą i pełnym przekonaniem ogłosiła sukces: do Stanów Zjednoczonych, drogą dyplomatyczną, ruszył wniosek o tymczasowe aresztowanie oraz ekstradycję Zbigniewa Ziobry. Papiery miały trafić w ręce sekretarza stanu USA za pośrednictwem polskiej placówki w Waszyngtonie. Brzmi sprawnie? Nic bardziej mylnego.

Jak ujawnili dziennikarze RMF FM, rzeczywistość okazała się o wiele bardziej prozaiczna i boleśnie opieszała. Choć komunikat huczał w mediach, sam dokument przez wiele tygodni… leżał nietknięty w szufladach polskiej ambasady. Do Departamentu Stanu USA dotarł z gigantycznym, trwającym niemal miesiąc poślizgiem. Biurokracja zjadła procedury, a urzędnicza niemoc po raz kolejny obnażyła słabość państwowego aparatu.

Interwencja dziennikarzy ruszyła lawinę

Najciekawszy w tej całej układance jest moment nagłego ożywienia dyplomatów. Z dokumentacji wynika, że wniosek ruszył dalej dopiero w momencie, gdy media zaczęły uporczywie dowiadywać się o status sprawy. Pytania dziennikarzy zadawane w ubiegłym tygodniu podziałały na urzędników jak zimny prysznic.

Nagle okazało się, że można działać szybko. Dokument liczący blisko 300 stron, dotyczący 19 z 26 zarzucanych politykowi czynów w ramach śledztwa wokół Funduszu Sprawiedliwości, przeleżał w Waszyngtonie od końca lipca aż do wczoraj. Kto odpowiada za to opóźnienie? Oficjalnych wyjaśnień na razie brak, ale smród urzędniczego skandalu zdążył się już roznieść.

Śledztwo, zarzuty i amerykański azyl

Przypomnijmy, że sprawa ściągnięcia byłego ministra sprawiedliwości z terytorium USA to jeden z najgłośniejszych seriali polityczno-prawnych ostatnich miesięcy. Po tym, jak Węgry cofnęły mu status uchodźcy i unieważniły dokumenty, Ziobro uciekł za ocean. Prokuratura Generalna, kierowana przez ministra Waldemara Żurka, dwoi się i troi, by sprowadzić go do kraju. Śledczy zarzucają mu m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i nadużycia władze.

Sam zainteresowany nie pozostaje dłużny. W mediach społecznościowych regularnie grmowi o „politycznym odwecie” i zapowiada, że bezprawnym działaniom obecnej władzy poddawać się nie zamierza. Tymczasem amerykańskie organy niespiesznie analizują papiery, a polscy śledczy bezradnie rozkładają ręce, powtarzając w wywiadach: „proszę pytać Amerykanów”.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: