Eskalacja napięcia pod warszawską uczelnią
Sytuacja wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości (AWS) weszła w fazę, która przypomina sceny z filmu sensacyjnego, a nie standardowy spór o zarządzanie placówką państwową. W poniedziałek, we wrześniu 2026 roku, teren uczelni stał się areną dymu politycznego, przepychanek z policją i niecodziennych akrobacji w wykonaniu posłów obozu opozycyjnego.
Przypomnijmy: podłożem konfliktu jest decyzja ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który podtrzymał majową decyzję o odwołaniu dotychczasowego rektora-komendanta dr. Michała Sopińskiego. Resort zarzucił mu m.in. rażące naruszenia prawa i zbytnie upolitycznienie szkoły stworzonej za czasów Zbigniewa Ziobry. Nowym szefem placówki mianowano prof. Sławomira Cudaka, jednak zwolennicy dawnej ekipy rządzącej ani myślą uznać tej zmiany.
Matecki na ostrych prętach i słowne przepychanki
Najwięcej emocji wzbudził jednak rajd posła PiS Dariusza Mateckiego. Polityk pojawił się przed siedzibą AWS i postanowił sforsować metalowe, zakończone ostrymi elementami ogrodzenie, ignorując wielokrotne ostrzeżenia obecnych na miejscu funkcjonariuszy policji.
– To moja sprawa, jak się nabiję – rzucił w stronę mundurowych, którzy próbowali go powstrzymać w obawie o jego zdrowie i życie. Kiedy policjanci podjęli próbę ściągnięcia go z płotu, Matecki zaczął krzyczeć, że naruszają jego immunitet oraz wolność osobistą. Ostatecznie poseł zszedł z ogrodzenia, lecz jak donoszą media, sprawa ma mieć ciąg dalszy – policja przygotowuje postępowanie z art. 193 Kodeksu karnego dotyczącego naruszenia miru domowego, za co grozi do roku pozbawienia wolności. Zawiadomienie do prokuratury zapowiadają także parlamentarzyści koalicji rządowej.
Maria Kurowska wciąż w gabinecie rektora
Podczas gdy na zewnątrz trwały dym i akrobacje, wewnątrz budynku przy ul. Karmelickiej od kilku dni trwa swoisty „protest okupacyjny”. Posłanka PiS Maria Kurowska zabarykadała się na szóstym piętrze i uniemożliwia nowym władzom uczelni normalne funkcjonowanie oraz dostęp do gabinetu rektora.
Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart poinformowała, że p.o. rektora Sławomir Cudak oficjalnie zwrócił się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z wnioskiem o pilną interwencję. Władze resortu nie przebierają w słowach.
– Poseł Kurowska pomyliła mandat parlamentarzysty z rolą partyjnego ochroniarza. Państwowa akademia przestała być prywatnym folwarkiem ludzi Zbigniewa Ziobry – skomentował ostro minister Waldemar Żurek.
Sama Kurowska twardo stoi przy swoim, twierdzi, że nowy rektor został powołany z rażącym naruszeniem prawa, a jej działania potrwają do czasu rozwiązania konfliktu. Prawnicy i politycy opozycji powołują się m.in. na kontrowersyjne postanowienia Trybunału Konstytucyjnego, podczas gdy obóz rządzący twardo stoi na stanowisku, że państwo prawa musi egzekwować legalne procedury bez względu na legitymacje poselskie.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE