Ostateczna decyzja i polityczna bomba
W czwartek, 10 września 2026 roku, w Warszawie doszło do eskalacji konfliktu wokół kierownictwa Akademii Wymiaru Sprawiedliwości (AWS). Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek podtrzymał w mocy wcześniejszą decyzję o odwołaniu dotychczasowego rektora-komendanta dr. Michała Sopińskiego – postaci blisko powiązanej z obozem Zbigniewa Ziobry. Resort uznał rozstrzygnięcie za w pełni ostateczne i wykonalne od chwili podpisania.
Reakcja otoczenia odwołanego rektora była jednak natychmiastowa. Gdy pełniący obowiązki nowego szefa uczelni dr hab. Sławomir Cudak próbował objąć swoje stanowisko w siedzibie instytutu, zderzył się z fizyczną blokadą. — Nie byłem w stanie pełnić obowiązków służbowych — grzmiał na zwołanej w pośpiechu konferencji prasowej, wskazując, że droga do gabinetu została odcięta przez część pracowników oraz kamery prawicowych mediów.
Zarzuty resortu i kulisy „ucieczki” do Karpacza
Ministerstwo Sprawiedliwości nie miało litości dla Sopińskiego. Wiceminister Maria Ejchart oraz szef resortu punktowali, że odwołany rektor celowo unikał konfrontacji z prawem. Gdy funkcjonariusze Służby Więziennej pojawili się w Karpaczu – gdzie Sopiński przebywał na Forum Ekonomicznym – ten miał zamknąć się w pokoju hotelowym i odmówić przyjęcia dokumentów.
Resort zastosował jednak bezwzględną linię interpretacyjną. Powołując się na przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, wskazano, że świadoma odmowa odbioru korespondencji jest w świetle prawa równoznaczna z jej skutecznym doręczeniem.
- Nieprawidłowości przy doktoratach: Rada Doskonałości Naukowej wznowiła aż cztery postępowania naukowe z uwagi na poważne uchybienia proceduralne.
- Manifestacyjna polityczność: Zdaniem ministerstwa Sopiński złamał zasady apolityczności formacji mundurowej, prowadząc ostrą kampanię w sieci.
- Zagrożenie dla aplikacji kuratorskiej: Wskazywano na chaos w realizacji kluczowych zadań dydaktycznych.
Dwie wizje prawdy i wejście policji
Sytuacja wewnątrz uczelni szybko wymknęła się spod kontroli. Na miejscu zjawiły się ekipy telewizyjne oraz formacje mundurowe. Tymczasem sam Michał Sopiński odpierał zarzuty, grzmiąc o „sowieckiej klice” i ustawionych mechanizmach przejęcia placówki. Obalony rektor zapowiedział na piątek własne wybory do Senatu uczelni, co ministerstwo natychmiast skwitowało jako zwykłą, pozaprawną „ustawkę”.
Wojna o gabinet w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości pokazuje, że demontaż wpływów dawnej władzy w kluczowych instytucjach państwowych odbywa się w atmosferze głębokiego kryzysu instytucjonalnego, w którym przepisy zderzają się z otwartym oporem dawnych struktur.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE