Polskie firmy toną w biurokracji. Urzędy drastycznie tną zezwolenia na pracę dla cudzoziemców

Strona głównaPraca

Polskie firmy toną w biurokracji. Urzędy drastycznie tną zezwolenia na pracę dla cudzoziemców

Koniec pewnej epoki na giełdzie: GoPro sprzedane za grosze. Dawny gigant zmienia branżę
Ewa Chodakowska przerywa milczenie po rozstaniu z mężem. Co dalej z ich wspólnym biznesem?
Chiński biznes odkrywa Karkonosze. Widok na Śnieżkę podbija Forum Ekonomiczne

Zamiast rąk do pracy – ściana urzędowych paragrafów

Polscy przedsiębiorcy, którzy od miesięcy próbują łatać dziury kadrowe pracownikami z zagranicy, zderzają się ze ścianą. Choć krajowa gospodarka łapczywie potrzebuje rąk do pracy, urzędy wojewódzkie działają tak, jakby problem nie istniał. Albo wręcz przeciwnie – jakby chciały go całkowicie zdusić. Dane mówią same za siebie i mrożą krew w żyłach przedsiębiorców.

W pierwszych siedmiu miesiącach roku Mazowiecki Urząd Wojewódzki wydał zaledwie 9,4 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. Rok wcześniej? W samym pierwszym półroczu było ich aż 35,3 tys. Spadek jest kolosalny, a liczba wniosków napływających od zdesperowanych firm wcale nie maleje.

30 dni na papierze, pół roku w rzeczywistości

Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego pieczęć na dokumentach powinna pojawić się po miesiącu. Prawda z Biurokratycznej Polski wygląda jednak zupełnie inaczej.

Jak wskazuje Nadia Winiarska, ekspertka ds. rynku pracy Konfederacji Lewiatan, przedsiębiorcy czekają na upragnioną decyzję nawet 6 do 7 miesięcy. Przez ten czas biznes tkwi w zawieszeniu:

  • Firmy nie mają pojęcia, kiedy pracownik faktycznie legalnie stanie przy taśmie czy wsiądzie za kółko.
  • Planowanie jakichkolwiek inwestycji czy kontraktów staje się czystą loterią.
  • Po wielu miesiącach czekania na decyzję… wcale nie ma pewności, że będzie ona pozytywna. Coraz częściej kończy się to drastyczną odmową.

Tor przeszkód bez końca

Uzyskanie samego zezwolenia to dopiero preludium do koszmaru. Kiedy dokument w końcu trafia do rąk pracodawcy, cudzoziemiec musi jeszcze zdobyć wizę – a tu odsetek pozytywnych rozstrzygnięć drastycznie kurczy się z tygodnia na tydzień. Do tego dochodzi legalizacja pobytu czasowego, gdzie na decyzję czeka się średnio niemal rok.

Rządowa strategia migracyjna miała uszczelnić system, a zarazem zostawić drożne drzwi dla legalnych pracowników. W praktyce furtka została zatrzaśnięta na głucho. A polski biznes? Liczy straty i bezradnie patrzy, jak uciekają mu kolejne kontrakty.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: