Sztuczna inteligencja pędzi w próżnię. Dlaczego biznes gubi się w wyścigu z technologią?

Strona głównaTechnologia

Sztuczna inteligencja pędzi w próżnię. Dlaczego biznes gubi się w wyścigu z technologią?

Koniec szufladkowania. Dlaczego wiek w dowodzie przestaje liczyć się w biznesie
Sztuczna inteligencja zaleje nas fałSZem. Rzetelne dziennikarstwo to jedyna tarcza
Przesuwanie granic w biznesie i życiu. Filozofia szefa Mindbox

Rewolucja, która zostawia menedżerów w tyle

Każdy kolejny model sztucznej inteligencji wita nas zapowiedziami całkowitego przemeblowania rynku. Producenci prześcigają się w superlativach, a korporacje pompują w cyfrową infrastrukturę setki miliardów dolarów. Tyle że za efektownymi komunikatami prasowymi kryje się prozaiczna, często bolesna rzeczywistość. Z najnowszych analiz wynika, że blisko 80 proc. firm wciąż nie ma pojęcia, jak realnie i efektywnie wdrożyć AI w swoje codzienne procesy.

Powstaje przepaść. Technologia rozwija się wykładniczo, podczas gdy struktury organizacyjne, kompetencje pracowników i wizja zarządów poruszają się tempem tradycyjnym. Kupujemy licencje i narzędzia znacznie szybciej, niż potrafimy się z nich uczyć.

Fasadowe wdrożenia i martwe subskrypcje

Zamiast przemyślanej transformacji cyfrowej, w wielu miejscach mamy do czynienia z tym, co eksperci złośliwie nazywają lepiej zorganizowanym chaosem. Firmy kupują dostęp do zaawansowanych systemów, bo tak dyktuje rynek i presja akcjonariuszy. Kończy się jednak na tzw. martwych subskrypcjach.

Badania rynku pokazują uderzające liczby:

  • Nawet 34 proc. menedżerów zauważa szybki spadek początkowego zapału do pracy z AI.
  • Około 30 proc. wskazuje na fasadowe wykorzystanie narzędzi – są w firmie, bo „wypada je mieć”, ale leżą odłogiem.
  • Tylko ułamek organizacji potrafi precyzyjnie zmierzyć faktyczny zwrot z inwestycji (ROI) w sztuczną inteligencję.

Technologia trafia na biurka ludzi, którzy nie przeszli żadnego przygotowania. W efekcie zaawansowane modele językowe służą co najwyżej do pisania e-maili albo generowania losowych grafik, podczas gdy kluczowe procesy biznesowe pozostają nietknięte.

Kiedy technologia przerasta wyobraźnię

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź tkwi w ludzkiej skłonności do myślenia liniowego w świecie, który dawno wszedł w fazę wykładniczą. Liderzi biznesu często traktują AI jak kolejną aplikację do księgowości czy nowy pakiet biurowy. To fundamentalny błąd. Sztuczna inteligencja nie jest kolejnym narzędziem w ekosystemie – to zmiana paradygmatu, która wymaga przebudowy modeli zarządczych i redefinicji kompetencji.

Kto nie nadąży za tym procesem, szybko zderzy się ze ścianą. Zamiast zysków pojawią się rosnące koszty stałe i frustracja zespołów, które są bombardowane nowymi obowiązkami bez wsparcia merytorycznego. Wyścig trwa, ale na ten moment wygląda to tak, jakbyśmy budowali rakietę kosmiczną, nie mając pojęcia, do czego służy koło sterowe.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: