Gwałtowna zmiana aury i ostrzeżenia IMGW
Polska znalazła się w kleszczach dynamicznego niżu. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej musiał zareagować błyskawicznie, publikując serie ostrzeżeń meteorologicznych dla ponad połowy kraju. Jesienna aura pokazuje zęby już na początku września, przynosząc nie tylko ulewne deszcze, ale przede wszystkim porywisty, wręcz niszczycielski wiatr i lokalne wyładowania atmosferyczne.
Sytuacja jest poważna, a synoptycy nie pozostawiają złudzeń — spokojny weekend czekał tylko nielicznych. Front przemieszcza się na wschód, zostawiając za sobą zgliszcza planów na spędzenie wolnego czasu pod gołym niebem.
Gdzie sytuacja jest najtrudniejsza? Alerty w województwach
Większą część północnej i centralnej Polski pokryła gęsta sieć alertów. Ostrzeżenia I stopnia przed burzami objęły łącznie aż dziewięć województw:
- zachodniopomorskie,
- pomorskie,
- warmińsko-mazurskie,
- lubuskie,
- wielkopolskie,
- kujawsko-pomorské,
- łódzkie,
- mazowieckie,
- podlaskie.
Na tym obszarze pasjonati meteorologii i mieszkańcy muszą liczyć się z ulewami, gdzie suma opadów miejscami sięga od 20 do 35 mm, a wiatr w porywach rozpędza się do 70–85 km/h. Co więcej, gdzieniegdzie spadł również drobny grad.
Nadmorskie wichury i ogromna praca strażaków
Szczególnie trudnej nocy doświadczyli mieszkańcy wybrzeża. Dla części województwa zachodniopomorskiego i pomorskiego IMGW wydało nawet ostrzeżenia II stopnia przed silnym wiatrem. Nad morzem średnia prędkość wiatru wynosiła około 45–60 km/h, jednak w porywach osiągała nawet do 90 km/h.
Aura już zbiera swoje żniwo. Krajowi strażacy mieli ręce pełne roboty – tylko w samej Wielkopolsce odnotowano ponad 300 interwencji związanych z usuwaniem połamanych gałęzi i zabezpieczaniem uszkodzonych dachów. Statystyki ogólnokrajowe mówią o ponad tysiącu wyjazdów służb ratunkowych w ciągu zaledwie jednej dobowej zmiany. Meteorolodzy apelują o ostrożność, unikanie parkowania aut pod drzewami i śledzenie bieżących komunikatów.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE