Polityczne trzęsienie ziemi w Sejmie: Maciej Berek nowym sędziom TK i nietknięte weto Nawrockiego

Strona głównaPolityka

Polityczne trzęsienie ziemi w Sejmie: Maciej Berek nowym sędziom TK i nietknięte weto Nawrockiego

Dzień Solidarności i Wolności: 31 sierpnia przypomina o fundamentach polskiej transformacji
Nawrocki przerywa milczenie w Juracie. Stanowcze demarkacje wokół afery Zondacrypto
Pałac Prezydencki reaguje na eskalację. Czy Karol Nawrocki zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego?
Akcyza na alkohol wraca do gry. Rząd szuka miliardów wbrew woli prezydenta
Prezydent blokuje kontrowersyjne przepisy. Ostry spór o reformę ochrony zdrowia
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Gorący piątek przy Wiejskiej

4 września 2026 roku zapisze się w kalendarzu polskiej polityki jako jeden z najbardziej napiętych dni kończącego się tygodnia. Południowe posiedzenie Sejmu przyniosło serię kluczowych rozstrzygnięć. Na sali plenarnej iskrzyło od samego rana – od sporów wokół konstytucyjnych instytucji po batalię o rynek finansowy.

Najwięcej emocji wzbudził wybór nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego oraz kolejna odsłona starcia między koalicją rządzącą a Pałacem Prezydenckim. Choć politycy liczyli na wyraźne rozstrzygnięcia, atmosfera gęstniała z godziny na godzinę.

Maciej Berek z paszportem do Trybunału

Głównym punktem personalnym piątkowych obrad było obsadzenie wakującego fotela w Trybunale Konstytucyjnym. Zgłoszony przez klub Koalicji Obywatelskiej Maciej Berek – prawnik, doktor nauk prawnych i do niedawna minister w rządzie Donalda Tuska – zmierzył się z forsowanym przez PiS profesorem Arturem Kotowskim.

Głosowanie poprzedziła zajadła debata. Opozycjoniści grzmieli z mównicy, pytając o spełnienie wymogów formalnych i 10-letni staż radcowski kandydata. Ostatecznie jednak, przy udziale 437 posłów, 226 głosów przesądziło o wyborze Berka (bezwzględna większość wynosiła 219). Kandydat PiS zebrał 184 głosy. Nowy sędzia ma zastąpić Justyna Piskorskiego, kończącego swoją dziewięcioletnią kadencję w połowie września.

Weto prezydenta ocalałe. Kryptowaluty bez zmian

Równie gorąco zrobiło się podczas próby przełamania sprzeciwu głowy państwa. Sejm po raz trzeci zajmował się prezydenckim wetem do ustawy o rynku kryptoaktywów. Karol Nawrocki zablokował te przepisy już w czerwcu, domagając się mocniejszych gwarancji dla obywateli i zarzucając rządzącym legislacyjny chaos.

Koalicja rządowa po raz kolejny próbowała odrzucić decyzję prezydenta:

  • 241 posłów zagłosowało za odrzuceniem weta.
  • 198 posłów opowiedziało się przeciw.
  • 3 posłów wstrzymało się od głosu.

Do sukcesu rządzących zabrakło aż 25 szabel. Do odczarowania weta potrzeba bowiem większości 3/5 ustawowej liczby głosów, czyli 266 mandatów. Tym samym przepisy forsowane przez gabinet Tuska utknęły w martwym punkcie, a chłodna wojna na linii Sejm–Prezydent trzyma się mocno.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: