Niebo nad Rosją staje się pułapką. Linie lotnicze masowo odwołują połączenia po ostrzeżeniach Kijowa

Strona głównaPodróże

Niebo nad Rosją staje się pułapką. Linie lotnicze masowo odwołują połączenia po ostrzeżeniach Kijowa

Laserowa sowa nie strzela, ale widzi wszystko. Australia i Japonia testują system Boobook
Nocny ogień nad Rosją. Uderzono w kluczową rafinerię i lotniska wojskowe
Operacja M&Ms: Kijów planował rojowy atak sztucznej inteligencji na moskiewskie lotniska

Wojna wkracza w przestrzeń powietrzną

Na początku września 2026 roku sytuacja w rosyjskiej przestrzeni powietrznej zaczęła gwałtownie zmierzać w stronę paraliżu. Władze w Kijowie otwarcie ogłosiły rozpoczęcie systemowej kampanii mającej na celu de facto zamknięcie nieba nad Rosją. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wprost ostrzegł międzynarodowych przewoźników, ubezpieczycieli oraz pasażerów, że operowanie w tamtejszych korytarzach lotniczych wiąże się z ogromnym, obiektywnym ryzykiem.

Powód jest prosty, choć brutalny: intensywność działań z użyciem bezzałogowców rośnie z dnia na dzień. Jak podkreślił ukraiński przywódca, dopóki Moskwa kontynuuje wojnę, rosyjskie niebo nie jest i nie może być bezpieczną strefą dla lotnictwa cywilnego.

„Logiczna reakcja” rynku i pierwsze odwołane loty

Reakcja branży turystycznej i transportowej nie kazała długo czekać. Już kilkadziesiąt godzin po ogłoszeniu ostrzeżeń przez Kijów, na moskiewskich lotństwach – ze szczególnym uwzględnieniem portu Wnukowo – doszło do poważnych zakłóceń. Łącznie w stolicy Rosji odwołano lub opóźniono około 80 lotów.

  • Turecki przewoźnik niskokosztowy Pegasus Airlines w trybie natychmiastowym skasował co najmniej kilkanaście rejsów z i do Rosji.
  • Pasażerowie feralnego połączenia z Bodrum do Moskwy dowiedzieli się o anulowaniu rejsu w momencie, gdy wchodzili już na pokład samolotu.
  • Problemy dotknęły również wybrane połączenia realizowane przez linie takie jak Turkish Airlines, Nesma Airlines czy Kuwait Airways.

Wołodymyr Zełenski skomentował te decyzje krótko, określając wycofywanie się przewoźników mianem „właściwej i całkowicie logicznej reakcji” na realzagrożenia panujące na froncie i w rosyjskiej głębi.

Dyplomatyczna ofensywa i notyfikacja ICAO

Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie poprzestało na medialnych apelech. Szef resortu Andrij Sybiha oficjalnie poinformował Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) oraz międzynarodowych partnerów o realnym stanie rosyjskiej przestrzeni powietrznej.

Kijów wielokrotnie zaznaczał, że celem operacji ukraińskich dronów nie są samoloty pasażerskie ani cywilna infrastruktura lotnicza jako taka. Jednak skala i dynamika wymiany ciosów w wojnie dronowej sprawiają, że margines błędu w rosyjskim niebie po prostu przestał istnieć. Dla zagranicznych linii lotniczych kalkulacja biznesowa stała się jasna: ryzyko utraty maszyn oraz życia pasażerów przewyższa jakiekolwiek zyski z lotów do Moskwy czy Petersburga.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: